
Wbrew obawom purystów i globalnym zawirowaniom gospodarczym, Automobili Lamborghini zamknęło rok 2025 z najlepszym wynikiem w swojej historii.
Z fabryki w Sant’Agata Bolognese wyjechało łącznie 10 747 samochodów. To jasny sygnał, iż kontrowersyjna dla wielu strategia pełnej hybrydyzacji oferty nie tylko nie odstraszyła klientów, ale wręcz napędziła sprzedaż.
Hybrydy ciągną sprzedaż
Rok 2025 był dla Włochów czasem ostatecznego pożegnania z wyłącznie spalinową ofertą. Kluczowymi motorami napędowymi sprzedaży były dwa modele, które otworzyły ten nowy rozdział: Revuelto (pierwsze hybrydowe superauto V12 HPEV) oraz Urus SE (hybryda plug-in popularnego SUV-a).
Firma chwali się, iż stała się jedynym producentem luksusowych supersamochodów z całkowicie zhybrydyzowaną gamą modelową. Potwierdzeniem tego kursu jest model Temerario, który dynamicznie zadebiutował w sierpniu na torze Estoril. Dostawy tego auta do klientów ruszają w tym miesiącu (styczeń 2026), ale jeżeli ktoś chciałby złożyć zamówienie teraz, musi uzbroić się w cierpliwość – obecna kolejka zamówień obejmuje już najbliższe 12 miesięcy.
Gdzie trafiają włoskie byki?
Mimo geopolitycznych turbulencji, o których wspomina zarząd, popyt był silny na wszystkich kluczowych rynkach:
- EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka): pozostaje największym rynkiem zbytu z wynikiem 4 650 dostarczonych aut.
- Ameryki: zajęły drugie miejsce z liczbą 3 347 egzemplarzy.
- Azja i Pacyfik (APAC): zamknęły podium z wynikiem 2 750 sztuk.
Co z unijnymi karami?
Przekroczenie magicznej bariery 10 tysięcy wyprodukowanych aut budzi uzasadnione pytania o unijne normy emisji spalin. Warto przypomnieć, iż w UE producenci wytwarzający poniżej 10 tys. sztuk rocznie (tzw. small volume manufacturers) mogą korzystać z derogacji i negocjować indywidualne cele redukcji CO2, unikając gigantycznych kar.
Czy Lamborghini właśnie straciło ten przywilej? Nie. Limit ten dotyczy bowiem liczby rejestracji na terenie Unii Europejskiej, a nie globalnej produkcji. Skoro w całym regionie EMEA (obejmującym też Afrykę i Bliski Wschód) sprzedano 4 650 aut, wynik w samej Unii jest bezpiecznie niski. Włosi wciąż mogą więc korzystać z parasola ochronnego, co pozwala im utrzymać w ofercie potężne jednostki V12 i V8, choćby jeżeli są one teraz wspomagane prądem.
Fenomeno i torowe ambicje
Poza seryjną produkcją, Lamborghini pokazało w minionym roku coś dla kolekcjonerów. W sierpniu, podczas Monterey Car Week, zaprezentowano model Fenomeno. To limitowana do zaledwie 29 egzemplarzy seria, wyposażona w najpotężniejszy silnik V12 w historii marki. Dzięki wsparciu układu hybrydowego generuje on systemową moc 1080 KM.
Równolegle rozwija się program wyścigowy. W lipcu na Goodwood Festival of Speed pokazano Temerario GT3 – pierwsze auto wyścigowe w całości opracowane i zbudowane przez oddział Lamborghini Squadra Corse. Maszyna ta zadebiutuje w najważniejszych seriach wyścigowych GT3 w bieżącym, 2026 roku.
Jeśli artykuł Lamborghini z historycznym rekordem. Ponad 10 tysięcy aut i pełna hybrydyzacja gamy nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu















