
Wygląda na to, iż Mateusz Gamrot doczekał się i już zna szczegóły swojej następnej walki w UFC. Jeden z ciekawych zawodników kategorii lekkiej także w mediach społecznościowych napisał, iż czeka go duża walka. Czyżby to właśnie on będzie rywalem ”Gamera”?
35-latek będzie chciał wrócić na odpowiednie tory po ostatniej przegranej. Polak spełnił swoje marzenie, bowiem dostał walkę z zawodnikiem z ścisłego topu wagi lekkiej, która jest uznawana za jedną z najlepiej obsadzonych kategorii w UFC. Mateusz wszedł na zastępstwo za Rafaela Fizieva. Gamrot nie zastanawiał się długo i nie zamierzał przepuścić takiej okazji. Wystąpił w main evencie gali w Brazylii, a dokładnie w Rio De Janeiro.
Sama walka nie była szczęśliwa dla naszego reprezentanta. Charles Oliveira kolejny raz udowodnił, dlaczego jest byłym mistrzem i dalej utrzymuje się na szczycie. Ostatecznie w drugiej rundzie Brazylijczyk ku uciesze publiczności (duszeniem zza pleców) poddał Gamrota.
Wcześniej Mateusz w poprzednim roku wystąpił pod koniec maja, kiedy to pewną jednogłośną decyzją sędziów pokonał twardego L’udovita Kleina.
ZOBACZ TAKŻE: Dzieci Brocka Lesnara idą w ślady ojca. Zagrania jego syna stały się viralem
To będzie przeciwnik Gamrota?
W niedzielę Polak poinformował, iż jest konkretna propozycja walki. Oto co napisał w mediach społecznościowych (instagram).
Przyszła propozycja z walką, więc pakuję torbę i ruszam w drogę. Jedziemy!
Przypomnijmy, iż Gamrot mógł wrócić do klatki już w ten weekend podczas gali w Meksyku. Byłaby to walka z zawodnikiem publiczności – Manuelem Torresem. Polakowi nie odpowiadał ten termin. Tak samo zresztą było po drugiej stronie, bowiem Manuel wolał późniejszy termin.
Kto będzie przeciwnikiem Mateusza Gamrota? Teraz w mediach społecznościowych Esteban Ribovics zapowiedział, iż czeka go coś bardzo dużego. Reprezentant Argentyny miał na myśli duże wyzwanie w postaci walki z naszym reprezentantem? Tego nie możemy wykluczyć.
„El Gringo” ma za sobą sześć walk w amerykańskim gigancie z czego cztery zwyciężył. Ostatnie trzy walki Argentyńczyka zostały nagrodzone dodatkowymi bonusami. W poprzednim roku stoczył dwie walki przegrał splitem z Nasratem Haqparastem. Wrócił już jednak na odpowiednie tory, gdy jednogłośną decyzją sędziów pokonał Elvesa Brenera.
Pojawia się też drugi potencjalny rywal? Niepokonany Quillan Salkilld dał znać, iż nie może doczekać się następnej walki. Zasugerował następny start w maju, gdzie wystąpiłbym przed własną publicznością w Perth.
26-latek trafił do UFC poprzez Contender Series. Pewnie wypunktował wtedy Gauge Younga. Co interesujące Quillan ma za sobą cztery zwycięstwa w amerykańskim gigancie i każde miały miejsce na numerowanej gali. Australijczyk rok 2025 podczas UFC 321 zakończył w wielkim stylu. Mowa o ciężkim nokaucie (wysokie kopnięcie) jakie zafundował Nasratowi Haqparastowi. Ostatni start tego zawodnika miał miejsce na gali UFC 325, gdy gwałtownie w pierwszej rundzie poddał Jamie Mullarkey’a.

2 dni temu















