Peter Kildemand ma za sobą całkiem udany start tego sezonu. Choć w ostatnich latach jego kariera poszybowała nieco w dół, a ostatni raz w polskich rozgrywkach ścigał się w barwach ZKS Stali Rzeszów w 2023 roku, to Duńczyk nie poddaje się i w dalszym ciągu szuka jak największych możliwości do startów. w tej chwili jego jazdę można obserwować w rodzimych rozgrywkach, gdzie broni kolorów zespołu z Fjelsted oraz Wielkiej Brytanii. Tam z kolei ściga się dla Belle Vue Aces w SGB Premiership oraz Berwick Bandits w SGB Championship.
To właśnie piątkowy (1 maja) mecz w ramach BSN Series pomiędzy Edinburgh Monarchs a jego Berwick Bandits okazał się dla 37-latka niestety pechowy. Już w pierwszym wyścigu zawodów Kildemand wraz z Danem Thompsonem brali udział w groźnie wyglądającym zdarzeniu, który następnie zakończył się upadkiem obojga. Popularny „Pająk” jako sprawca został wykluczony, jednakże więcej na torze już się nie pojawił, a klub dodatkowo poinformował jeszcze o urazie barku Duńczyka.
We wtorkowe popołudnie sam zawodnik z kolei opublikował komunikat odnośnie swojego stanu zdrowia. Jak możemy przeczytać – czeka go co najmniej kilka tygodni przerwy, bowiem lekarze stwierdzili u Petera złamanie obojczyka. Oznacza to tym samym konieczność przeprowadzenia operacji, którą Kildemand ma zaplanowaną na przyszły tydzień. Niewątpliwie dla jego drużyn jest to spore osłabienie, biorąc pod uwagę, iż doświadczony 37-latek z reguły przywoził ważne punkty. Już w najbliższą środę Team Fjelsted będzie musiało radzić sobie właśnie bez Duńczyka, którego zastąpi Rune Thorst.
Peter Kildemand przez kilka najbliższych tygodni odpocznie od jazdy















