Abramczyk Polonia Bydgoszcz ma kibiców, którzy zawsze licznie przyjdą na mecz swojej drużyny – niezależnie od tego czy mówimy o meczu domowym czy wyjazdowym. W niedzielę w Ostrowie Wielkopolskim sektor gości wypełniony był po brzegi.
To nie umknęło uwadze trenera Dariusza Śledzia, który nie ukrywa euforii i dumy z tego, jak licznie fani jego drużyny pojawiają się na stadionie. – Ci kibice są tą drużyną przecież nie od dzisiaj. Cieszę się bardzo. Jeżdżą za swoimi „chłopakami” od dawna. Jeżdżą wszędzie. Wiemy, jak bardzo czekają na to, żebyśmy zrealizowali ich marzenia. Kurczę, będziemy naciskać w każdym spotkaniu – podkreślił trener.
Aleksandr Łoktajew na dłużej w składzie? Trener komentuje
Tom Brennan po trzech meczach został zastąpiony przez Aleksandra Łoktajewa. Ten w tegorocznym ligowym debiucie zdobył dziesięć punktów. Ukrainiec ma wystąpić także podczas rywalizacji w Pile. w tej chwili to Brytyjczyk musi czekać na swoją szansę. Dariusz Śledź nie wyklucza jednak kolejnych roszad w składzie. Seniorzy muszą zatem mieć się na baczności. – Olek już wie, iż dostaje teraz kredyt zaufania. Już przed meczem wiedzieliśmy, iż to nie będzie jedyne spotkanie, które będzie decydowało o tym, czy pojedzie w kolejnym, czy nie. W następnej kolejce na pewno zabraknie miejsca dla Toma Brennana – spuentował.
Trener Abramczyk Polonii Bydgoszcz zdecydowanie może być zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Od początku sezonu spisują się bardzo dobrze, a spotkanie w Ostrowie to udowodniło. Jedynie Frederik Jakobsen był w stanie nawiązywać regularną walkę z rywalami. – Ostrowianie pojechali tak, jak im nasi zawodnicy na to pozwolili. Zawsze jedzie się tak jak rywal pozwala. Dzisiaj na tyle pozwoliliśmy Ostrovii, ale są w tym zespole porządni zawodnicy. Zespół ten ma duży potencjał. Przejściowe problemy przytrafić się mogą każdemu – nam również. Tego jednak byśmy oczywiście nie chcieli – zaznaczył.
Pomimo świetnej dyspozycji każdego z zawodników Dariusz Śledź uspokaja. Podkreśla, iż nikt nie wystrzega się błędów i czeka ich jeszcze dużo nauki. – W wielu elementach pozostało miejsce na poprawę, bo tutaj jak każdy z zawodników zrobi komplet, to wtedy powiemy, iż więcej się nie dało. Póki co jeszcze mamy rezerwy i musimy walczyć o to, żeby je uruchomić – zakończył.
Aleksandr Łoktajew















