Upada pomnik „gwiazdy”. Chris Holder się ośmiesza
Chris Holder w Ostrovii startuje trzeci sezon. Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski – przedstawiana była jako trzecia siła Metalkas 2. Ekstraligi, a za jednego z liderów podawano właśnie doświadczonego Australijczyka, który cały czas potrafił być skuteczny, o czym fani biało-czerwonych przekonali się w okresie 2022 oraz 2024.
W tym roku jednak forma mistrza świata z 2012 roku to, lekko mówiąc spore rozczarowanie. W trzech meczach dla Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski zdobył zaledwie 19 punktów. Dwukrotnie rywalizację kończył z sześcioma i raz z siedmioma „oczkami”. Jednocześnie jest on dopiero trzydziestym piątym zawodnikiem pod względem średniej biegopunktowej. Dla zawodnika z takim CV jak Australijczyk jest to po prostu hańba. Kompromituje się regularnie od początku sezonu.
Nie inaczej było podczas rywalizacji w Pile. Zdobył sześć punktów w sześciu startach, a na dodatek trzykrotnie przegrał z Kacprem Teską. Oczywiście, nie można ujmować juniorowi Polonii Piła świetnej formy, ale takiemu zawodnikowi zwyczajnie nie przystoi w taki sposób kończyć ligową rywalizację. W niedzielę to nie mistrz świata dał lekcję żużla juniorowi, a to junior nauczył żużla mistrza świata.
W Pile Australijczyk poza wygranym piątym biegiem z Adrianem Cyferem i Matiasem Nielsenem może pochwalić się trzema punktami, które zdobył na kolegach z drużyny przegrywając biegi 1:5, a także dwóch „śliwkach”. Wówczas jednak przynajmniej kolega z drużyny był w stanie wygrywać biegi i te kończyły się wynikiem 3:3.
Dyspozycja Australijczyka u progu sezonu woła o pomstę do nieba, a zegar tyka. Czasu coraz mniej i Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski chcąc walczyć o najwyższe cele nie może jeździć tak jak w Pile. Ten mecz może być bardzo bolesny w skutkach i Ostrovia za chwilę, zamiast skupiać się na walce o awans, będzie mogła zacząć myśleć o walce o utrzymanie.
Tomasz Bajerski broni Australijczyka
To już trzeci, lekko mówiąc, bardzo przeciętny występ Holdera w tym sezonie Metalkas 2. Ekstraligi. Trener jednak broni zawodnika tłumacząc… ŻE SIĘ STARA! Szuka rozwiązań w sprzęcie, ale nie przynosi to skutku. Nie ukrywa jednak, iż Australijczyk jedzie zdecydowanie poniżej oczekiwań – jak z resztą wszyscy seniorzy Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski.
– Ja myślę, iż zdecydowanie od wszystkich by się wymagało więcej Chris Holder pojechał cały czas na swoim poziomie od początku roku. Nie ma co dużo mówić. Chris się stara, zmienia silniki, trenuje, przyjeżdża na treningi. Mamy jeszcze czasu parę dni plus te właśnie przygotowania, które będą wykorzystane przed meczem z Bydgoszczą. My teraz gramy z czasem przede wszystkim pod kątem zdrowia zawodników – meczu przez kontuzję nie ukończyło trzech żużlowców – zakończył szkoleniowiec.
Tomasz Bajerski wydaje się zatem mieć „anielską cierpliwość do poczynań Australijczyka, któremu oddać trzeba jedno – w każdym meczu wygrał co najmniej jeden wyścig. Całokształt i wyniki, jakie prezentuje wyglądają znacznie gorzej. Chris Holder jest w tej chwili największym problemem Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski i jeżeli ta chce jeszcze włączyć się w walkę choćby o finał rozgrywek to musi on zostać rozwiązany jak najszybciej.
Dla porównania. Paweł Sitek w tej chwili może się pochwalić przeciętną na poziomie 1,800, a Filip Seniuk 1,538 pkt/bieg. Nie odstają jednocześnie od niego w ilości wygranych biegów. Australijczyk natomiast zdobywa średnio 1,375 pkt/bieg. Sitek ma ich na koncie dwa, zaś Seniuk trzy. To dokładnie tyle co Chris Holder.
Tomasz Bajerski
Chris Holder nie prezentuje się najlepiej od początku sezonu.












