Niedzielny pojedynek BAYERSYSTEM GKMu Grudziądz z Betard Spartą Wrocław zapowiadał się co najmniej bardzo dobrze. Gospodarze chcieli ponownie pokazać, iż na swoim torze są mocni i faktycznie chcą powalczyć o medal w okresie 2026. Goście z kolei nie mieli nic przeciwko, by pokazać żużlowemu światu, iż stać ich w tym roku na rzeczy duże, w tym najtrudniejsze – jak zwycięstwo na bardzo ciężkim terenie.
Początek (prawie) na remis
Już pierwsza seria startów pokazała, iż możemy mieć do czynienia z niezwykle wyrównanym widowiskiem. Po remisie w biegu nr 1, dość nieoczekiwanie to goście okazali się lepsi w wyścigu juniorskim. Niespodzianką była m.in. zerówka przywieziona do mety przez Kevina Małkiewicza. Ten jednak gwałtownie odrobił lekcje, by 2 gonitwy później dać gospodarzom pierwsze prowadzenie w meczu. Młodzieżowiec GKMu, razem z Bastianem Pedersenem, pewnie pokonał 5:1 parę Janowski-Andersen, dając kibicom pierwszy duży powód do radości.
To był jednak dopiero początek dobrych informacji dla miejscowych. W drugiej serii startów oglądaliśmy prawdziwy popis zawodników GKMu. W szczególności warto zatrzymać się przy wyścigu nr 6, kiedy to deut Tarasienko-Małkiewicz nie dał szans wybitnej parze Kurtz-Bewley, pewnie wygrywając 5:1. Ostatecznie w połowie zawodów na tablicy wyników widniał rezultat 26:16.
Spodziewana odpowiedź byłych mistrzów
Trzecia seria startów jest z reguły momentem, w którym drużyna przegrywająca rozpoczyna poważne taktyczne harce. I tak było też tym razem. W biegu nr 8 kompletnie bezbarwnego Bartłomieja Kowalskiego zastąpił Artiom Łaguta, który wraz z Maciejem Janowskim odrobił część strat, wygrywając 5:1 z parą Tarasienko-Pedersen. Chwilę później duet Kurtz-Bewley zgarnął dla Sparty kolejne 4 oczka, zmniejszając przewagę gospodarzy do zaledwie 4 oczek.
W biegu nr 11 gospodarzom mogło zrobić się już bardzo gorąco. Wszystko za sprawą wygranej 4:2 duetu Janowski-Kurtz, co zmniejszyło przewagę GKMu do zaledwie 2 oczek. Wtedy jednak do głosu doszli Ci, na których miejscowi choćby nie liczyli. Mowa o Wadimie Tarasienko i Bastianie Pedersenie, którzy niespodziewanie pokonali 5:1 parę Łaguta-Kowalski w wyścigu 13, ustalając wynik przed biegami nominowanymi na 42:36.
W dwóch ostatnich wyścigach gospodarze w pełni kontrolowali sytuacje. Dwa remisy 3:3 dały im niezwykle ważne zwycięstwo i 2 duże punkty w ligowej tabeli. Jednocześnie ponownie o sobie dał znać grudziądzki kolektyw, gdyż każdy z zawodników dołożył niezwykle istotną cegiełkę do końcowego sukcesu.
Wyniki spotkania BAYERSYSTEM GKM Grudziądz – Betard Sparta Wrocław (48:42)
Bayersystem GKM Grudziądz: 48
9. Michael Jepsen Jensen (2,3,2,2,1*) 10+1
10. Kacper Szarszewski (-,-,-,-) 0
11. Maksym Drabik (1*,3,1*,1*,3) 9+3
12. Max Fricke (3,1,2,0,0) 6
13. Wadim Tarasienko (1,3,1,2*,2) 9+1
14. Bastian Pedersen (2,3,0,0,3) 8
15. Kevin Małkiewicz (0,2*,2*,0,2) 6+2
16. Jan Przanowski ) 0
Betard Sparta Wrocław: 42
1. Brady Kurtz (3,1,3,1,2) 10
2. Daniel Bewley (0,0,1,3,1*) 5+1
3. Bartłomiej Kowalski (0,0,-,0) 0
4. Maciej Janowski (1,2,2*,3,0) 8+1
5. Artiom Łaguta (2,2,3,3,1,3) 14
6. Marcel Kowolik (3,0,0) 3
7. Mikkel Andersen (1,1*,0) 2+1
8. Nikodem Mikołajczyk ) 0
Bieg po biegu:
1. Kurtz, Jensen, Drabik, Kowalski 3:3 (3:3)
2. Kowolik, Pedersen, Andersen, Małkiewicz 2:4 (5:7)
3. Fricke, Łaguta, Tarasienko, Bewley 4:2 (9:9)
4. Pedersen, Małkiewicz, Janowski, Kowolik 5:1 (14:10)
5. Drabik, Janowski, Fricke, Kowalski 4:2 (18:12)
6. Tarasienko, Małkiewicz, Kurtz, Bewley 5:1 (23:13)
7. Jensen, Łaguta, Andersen, Małkiewicz 3:3 (26:16)
8. Łaguta, Janowski, Tarasienko, Pedersen 1:5 (27:21)
9. Kurtz, Jensen, Bewley, Pedersen 2:4 (29:25)
10. Łaguta, Fricke, Drabik, Kowolik 3:3 (32:28)
11. Janowski, Jensen, Kurtz, Fricke 2:4 (34:32)
12. Bewley, Małkiewicz, Drabik, Andersen 3:3 (37:35)
13. Pedersen, Tarasienko, Łaguta, Kowalski 5:1 (42:36)
14. Drabik, Kurtz, Bewley, Fricke 3:3 (45:39)
15. Łaguta, Tarasienko, Jensen, Janowski 3:3 (48:42)













