
W dziejach polskiego MMA mieliśmy kilka walk, które znacząco wpłynęły na bieg historii. Mało która natomiast miała aż tak duży wpływ jak starcie Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem. Jak ten pojedynek zmienił polskie MMA?
Starcie Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem to jedna z największych i najbardziej wpływowych walk w historii polskiego MMA. „Pudzian” debiutował wtedy w MMA po zakończeniu kariery strongmana, uważając, iż w tamtym sporcie osiągnął już wszystko. Sporty walki miały być dla niego czymś nowym, co obudzi w nim głód sportowca.
Dla Najmana także był to debiut w MMA, ale różnicą było to, iż miał doświadczenie w boksie. Chociażby w 2008 roku zmierzył się z Andrzejem Wawrzykiem o zawodowe międzynarodowe mistrzostwo Polski w wadze ciężkiej, ale pojedynek przegrał. Dlaczego to on akurat zmierzył się z byłym strongmanem w jego pierwszej walce? Marcin był postacią, która przyciągała uwagę widzów i wzbudzała różne emocje. Spory rozgłos zyskał także dzięki udziałowi w programie „Big Brother VIP”. Idealnym zatem było, aby zestawić z „Pudzillą” kogoś, kto był już w sportach walki i ma w miarę znane nazwisko.
Walka nie zawiodła fanów, którzy ją obejrzeli. Doszło do niej podczas KSW 12 w grudniu 2009 roku na warszawskim Torwarze, starcie było głównym daniem całego wieczoru. Pudzianowskiego do starcia przygotowywał m.in. Mirosław Okniński. Mariusz wykorzystał swoją nieprawdopodobną siłę fizyczną, a w ringu mieliśmy prawdziwą awanturę, która skończyła się po 43. sekundach. Były strongman wyprowadził kilka niskich kopnięć, później walka trafiła do parteru, a tam ubił już Najman, wygrywając legendarny bój.
ZOBACZ TAKŻE: Mamed Khalidov zachwycony Mateuszem Gamrotem. Intrygujące spostrzeżenie
Jak walka Pudzian vs. Najman wpłynęła na polskie MMA?
Swoim wielkim zwycięstwem Mariusz otworzył nową erę w świecie polskiego MMA. Marcin Najman swoją osobą także dołożył sporo do początków nowej historii MMA nad Wisłą. Bez wątpienia była to walka, która już zawsze będzie wspominana przez fanów tego sportu w naszym kraju. Warto sobie zadać pewne pytanie. Dlaczego walka Pudzianowskiego z Najmanem była aż tak ważna?
Z pewnością sporym powodem była medialność zawodników, którzy brali udział w tejże potyczce. Mariusz Pudzianowski nosił tytuł „Najsilniejszego człowieka na planecie”, co działało na wyobraźnię ludzi. Zawody strongmanów były bardzo popularne w naszym kraju. Wiele osób oglądało starty „Pudziana” w tejże dyscyplinie. Najman był znany ze wspomnianego programu „Big Brother”. Ludzi interesowało również, jak siła fizyczna Pudzianowskiego przełoży się na walkę w klatce.
Organizacja KSW miała już za sobą pierwsze gale oraz kilka lat działalności, ale w dalszym ciągu nie była aż tak znana. Zakontraktowanie tak dużej gwiazdy, jak Pudzianowski było czymś ogromnym na tamten moment. Transmisja walki odbywała się na otwartych kanałach Polsatu, to spowodowało, iż wiele osób mogło obejrzeć starcie, choćby nie zwracając wcześniej większej uwagi na KSW.
ZOBACZ TAKŻE: Internauci go oburzyli. Polak zwolniony z UFC mówi wprost
Były to także w dalszym ciągu początki całego MMA w Polsce. Ludzie zadawali sobie pytanie: „Co to w ogóle jest?”. Nie wiedząc, czy walka wręcz ma w ogóle prawo bytu. Podchodzono z dystansem do otwartej dyskusji o Mieszanych Sztukach Walki w naszym kraju. Niektórych przerażała brutalność, która w boksie nie była aż tak duża z uwagi na ograniczone zasady. Inni wspominali o tym, iż jak można robić komuś krzywdę, jeżeli nie ma się z nim żadnego konfliktu? Mimo wszystko, była ta nutka ciekawości, która sprawiła, iż ludzie zasiedli przed telewizorami i obejrzeli walkę wieczoru KSW 12.
Jak duża była ta walka, pokazują liczby. Starcie Pudzianowski vs. Najman obejrzało blisko 6 mln ludzi. Jest to kilkukrotnie wyższy wynik niż podczas jakiejkolwiek gali KSW z wcześniejszych lat. Dodatkowo było to drugie najlepiej oglądane wydarzenie sportowe w Polsce w całym 2009 roku. Więcej ludzi oglądało tylko wygraną siatkarzy na Mistrzostwach Europy. KSW weszło zatem do mainstreamu, a walka ta zbudowała podwaliny pod popularyzację dyscypliny w naszym kraju.
Był to także pierwszy polski freak fight, a zatem coś, co od kilku lat serwuje nam organizacja FAME. Walki znanych osób, które nie są zawodowymi zawodnikami. Marcin Najman zresztą bardzo dobrze odnalazł się w tej konwencji, a jako osoba, która polaryzowała publikę, nadawał się do tego, jak mało kto. Później mierzył się jeszcze z Przemysławem Saletą i Robertem Burneiką. W 2019 roku zawalczył dla FFF, później trafiając do FAME. Od tamtego momentu swoje walki toczył dla freaków, wyciskając jak cytrynę możliwości, które dostał.
Pudzianowski walczył dalej dla KSW, ale w dalszym ciągu często były to walki, które ociekały się o freak fight albo nim po prostu były. Mariusz był przez wiele lat jednym z motorów napędowych organizacji KSW, przyciągając widzów. Z jego blasku skorzystali również zawodnicy, którzy prezentowali bardzo wysoki poziom sportowy, czyli Mamed Khalidov czy Michał Materla. To oni razem z „Pudzianem” byli największymi gwiazdami polskiego giganta w poprzedniej dekadzie.
ZOBACZ TAKŻE: Zawodnik UFC wyszedł z więzienia w Meksyku. Opowiedział o horrorze jaki tam przeżył
Co do freak fightów, niewykluczone, iż historia zatoczy koło i Mariusz Pudzianowski trafi do organizacji freakowej, czyli FAME. Na kolejną walkę z Najmanem szanse są raczej nikłe, chociaż „Cesarz” wspominał o takim pomyśle. Od wielu miesięcy mówi się natomiast o ewentualnym angażu byłego strongmana w federacji. Mariusz w 2023 roku stoczył przegraną walkę z Arturem Szpilką, później wracając po dwóch latach i ulegając Eddiemu Hallowi. Wartość sportowa Pudzianowskiego spadła, a marketingowo już nie grzeje tak fanów KSW, jak w przeszłości. jeżeli zatem zawalczy, to wydaje się, iż już poza organizacją, w której debiutował.
Dodatkowo warto wspomnieć o tym, jak bardzo w kanonie polskiego MMA zapisał się komentarz Łukasza „Jurasa” Jurkowskiego, który podczas pojedynku rzucił zdaniem, które stało się absolutnie legendarne. Mowa oczywiście o frazie: „Kłopoty, kłopoty Najmana”. Słowa te są często przywoływane w mediach społecznościowych i to nie tylko, mówiąc o sportach walki.
Podsumowując, walka ta zmieniła bardzo dużo w polskim MMA, które w tamtym momencie było już po raczkowaniu, ale i tak stawiało pierwsze kroki. Postać Mariusza Pudzianowskiego była przez wiele lat istotną personą podczas wydarzeń KSW, przyciągając fanów. Dał on także wiele innym zawodnikom, jeżeli chodzi o rozpoznawalność. Swoje dołożył także niesforny Marcin Najman i jego działalność. Zdecydowanie jest to epokowy pojedynek, o którym będziemy pamiętać już raczej do końca działalności polskiego hegemona.

16 godzin temu

















