Ronda Rousey nie gryzła się w język podczas konferencji prasowej przed swoim powrotem do MMA. Tym razem jej gniew nie był wymierzony w UFC, a w aktualną mistrzynię kategorii koguciej kobiet – Kaylę Harrison.
Była gwiazda UFC i WWE została zapytana o słowa Harrison z podcastu Death Row MMA. Rozmowa dotyczyła nadchodzącej walki Rousey z Gina Carano, która ma odbyć się 16 maja na pierwszej gali organizacji MVP transmitowanej na żywo przez Netflix w Intuit Dome w Inglewood.
Harrison skrytykowała Rousey za nazwanie tego pojedynku największą walką w historii kobiecego MMA, określając ją przy tym jako „nieistotną”. Te słowa wyraźnie nie spodobały się byłej mistrzyni.
– Gina jest tak „nieistotna”, iż to właśnie dzięki niej w ogóle powstała kategoria 145 funtów; ja jestem tak „nieistotna”, iż jedynym powodem, dla którego ona ma pracę, jestem ja – grzmiała Rousey. – Kayla jest tak „nieistotna”, iż nie była w stanie choćby utrzymać tej dywizji.
– Prawda jest taka, iż jest po prostu sfrustrowana, bo niezależnie od tego, co osiągnie, nigdy nie zmieni faktu, iż ma charyzmę mokrego ręcznika i zawsze będzie w cieniu mnie i Giny. Następnym razem, gdy będzie chciała gadać głupoty, niech spojrzy pod nogi i zastanowi się, kto utorował jej drogę.
Wszystkie walki MVP MMA 1 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, iż pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
| TYPY | KURSY | BUKMACHER |
| Ronda Rousey wygra walkę | 1.18 | FORTUNA |
| Gina Carano wygra walkę | 4.30 | FORTUNA |
Rousey odpalona na mistrzynię UFC
Choć zarówno Rousey, jak i Carano uznawane są za pionierki kobiecego MMA, żadna z nich nie walczyła od dłuższego czasu. 39-letnia Rousey wraca po blisko dekadzie przerwy, natomiast Carano ostatni raz pojawiła się w klatce w 2009 roku.
Mimo to „Rowdy” jest przekonana, iż ich starcie będzie absolutnym hitem i przyćmi inne zestawienia – w tym potencjalną walkę Harrison z Amanda Nunes. To starcie pierwotnie planowano jako co-main event gali UFC 324, jednak zostało odwołane z powodu kontuzji szyi Harrison.
– Ona i Hunter próbują wmówić ludziom, iż jej walka to największe kobiece starcie w historii? To dlaczego jest tylko co-main eventem do walki o tymczasowy pas mężczyzn? – pytała Rousey. – Nawet nie jest większa niż Paddy „The Baddy”. Bez urazy dla niego, uważam, iż ma ogromny potencjał i powinien się ze mną skontaktować, gdy wygaśnie mu kontrakt.
– I jeszcze jedno. Skoro to największa walka w historii, to czemu zarabia teraz mniej niż ja 10 lat temu? Więc powiedz mi: jesteś przepłacona czy niedopłacona?
Rousey podkreśla, iż jej pojedynek z Carano to coś więcej niż tylko sportowa rywalizacja. W jej ocenie to moment przełomowy dla całej branży MMA, zwłaszcza w kontekście wynagrodzeń zawodników.
– To nie jest tylko największa walka kobiet w historii. To największa walka w ogóle: taka, która wygeneruje największe liczby na największej platformie, z największymi gwiazdami i z dwiema kobietami w walce wieczoru, które miały odwagę marzyć – powiedziała. – Ten pojedynek otworzy nowe możliwości i przyniesie zawodnikom większe pieniądze niż kiedykolwiek wcześniej. To coś większego niż ja, Gina czy ktokolwiek na tej scenie. To siła zmian, której nie da się zatrzymać.

3 godzin temu















