
Paweł Bomba powraca do klatki FAME MMA. „Scarface” również znajduje się w obsadzie wielkiego turnieju przy okazji najbliższej gali.
Gala FAME 31 zapowiada się jako jedno z najciekawszych wydarzeń w świecie freak fightów w ostatnich miesiącach. Jednym z bohaterów tej edycji będzie Paweł „Scarface” Bomba, który oficjalnie znalazł się w gronie uczestników turnieju rozgrywanego w formule boksu w małych rękawicach.
To właśnie ten format ma być główną atrakcją gali, która odbędzie się już 9 maja w Koszalinie. Szybkie, dynamiczne, a przede wszystkim widowiskowe walki, w których jeden błąd może przesądzić o wszystkim – nie to jednak ma stać za sukcesem wydarzenia. Tym zaś ma być oczywiście obsada rywalizacji.
Bomba stanie więc przed dużym wyzwaniem, bowiem FAME MMA zadbało o konkretne nazwiska w rozpisce. Aby sięgnąć po końcowe zwycięstwo, będzie musiał pokonać kilku rywali w tym być może Don Kasjo, który zdecydował się na powrót po długim czasie.
Scarface dołącza do Fight Club Tournament. W Koszalinie czas na jego największe wyzwania!
– ogłosiła federacja FAME MMA na swoim Facebooku.
W przypadku tego turnieju poziom sportowy nie będzie aż tak istotny. Tym razem to medialny zgiełk całego przedsięwzięcia ma być tym, co przyciągnie fanów. Obecność takich zawodników sprawia, iż tak naprawdę każdy pojedynek może być potencjalnym hitem.
Świetna seria Bomby
Dla Pawła Bomby udział w FAME 31 to nie tylko kolejny występ, ale także szansa na podtrzymanie bardzo dobrej passy. Zawodnik celuje bowiem w trzecie zwycięstwo z rzędu od momentu powrotu do freak fightów. Jego ostatnie występy pokazały, iż wcale aż tak nie zardzewiał, jak wielu prognozowało.
„Scarface” najpierw pokonał Marcina Najmana na gali FAME 28: Armagedon, którego zdeklasował na przestrzeni całego pojedynku, który – jak się okazało – składał się tylko z jednej rundy. Następnie poszedł za ciosem i na FAME 29 rozprawił się z Cameraboyem, potwierdzając, iż jego forma nie jest przypadkowa. Dwa zwycięstwa z rzędu odbudowały jego pozycję i sprawiły, iż znów stał się zawodnikiem, którego warto obserwować i to nie tylko pod kątem medialnym.
Teraz stawka rośnie, bowiem turniej oznacza znacznie większe obciążenie fizyczne i mentalne. jeżeli jednak Bomba utrzyma dotychczasową dyspozycję, może realnie myśleć o dojściu do finału, a choćby o końcowym triumfie.
ZOBACZ TAKŻE: Znamy szczegóły nowego programu KSW. Pojawią się w nim zaskakujące postacie
Wielki nieobecny FAME 30
Warto przypomnieć, iż jego obecność na FAME 31 ma również dodatkowy kontekst związany z poprzednią galą. Bomba był bowiem jednym z wielkich nieobecnych wydarzenia FAME 30: Icons. Pierwotnie planowano wówczas jego pojedynek z Alanem Kwiecińskim, który zapowiadał się jako jedno z najciekawszych zestawień całej gali. Ostatecznie jednak do walki nie doszło, mimo iż zawodnik pojawił się w Polsce i był gotowy do występu.
Problem pojawił się na etapie finalizacji kontraktu – według informacji, które wypłynęły do mediów za sprawą samego Bomby, federacja miała zmienić warunki umowy na mniej korzystne dla Bomby. W tej sytuacji zawodnik zdecydował się wycofać, nie godząc się na nowe ustalenia.
W jego miejsce wskoczył Siwy, który zmierzył się z Kwiecińskim, jednak pojedynek zakończył się dla niego bardzo niekorzystnie. Alan nie dał mu większych szans i gwałtownie zdominował walkę, co tylko podsyciło dyskusję o tym, jak mogłoby wyglądać starcie z Bombą.
ZOBACZ TAKŻE: Natan Marcoń kończy z freak-fightami. Twierdzi, iż zrujnowały mu życie
Turniej na FAME 31 będzie dla niego doskonałą okazją, by pokazać, iż należy do ścisłej czołówki freak fightów i potrafi wygrywać z równie doświadczonymi zawodnikami. jeżeli uda mu się sięgnąć po trzecią wygraną z rzędu, a przy okazji dobrze zaprezentować się w całym turnieju, jego pozycja może jeszcze bardziej wzrosnąć. Wszystko zależy jednak od formy dnia, przygotowania i odporności na presję, której prawdopodobnie nie zabraknie.

1 godzina temu
















