Jacek Murański wraca do akcji. Wielkie wyzwanie sportowe

15 godzin temu


Intrygujące ogłoszenie. Jacek Murański informuje o tym, iż wraca do akcji i to w starciu z nietuzinkowym rywalem.

Jacek Murański ponownie rozpala wyobraźnię fanów freak fightów. Kontrowersyjny, głośny i zawsze pewny siebie „Muran” zapowiada, iż szykuje się do kolejnego występu. Tym razem ton jego wypowiedzi wskazuje na to, iż ma być to coś innego niż zwykle. Zamiast klasycznej medialnej burzy i ostrej narracji, Murański sugeruje bardziej „sportowe” podejście do walki. To deklaracja, która natychmiast wywołała dyskusję, czy rzeczywiście zobaczymy spokojniejszą, techniczną wersję zawodnika znanego z emocji i konfliktów?

Murański od dawna jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci na polskiej scenie freak fightowej. Jego obecność w karcie walk niemal zawsze gwarantuje zainteresowanie i to niezależnie od tego, czy chodzi o sport, czy o otoczkę. Zbudował swoją markę na oryginalnym stylu bycia, ostrych wypowiedziach i napiętych relacjach z rywalami. Jedni zarzucają mu, iż bardziej prowokuje, niż skupia się na formie, z kolei inni doceniają charyzmę i jego umiejętność przyciągania uwagi. To właśnie z tego względu jest on pożądany przez organizacje freak fightowe – „Jaca” jest już od dłuższego czasu zawodnikiem PRIME SHOW MMA.

ZOBACZ TAKŻE: Brajan Przysiwek pokazał klasę. Walka w zastępstwie i zwycięstwo na OKTAGON 84

Ostatnie występy Murańskiego dostarczyły dokładnie tego, czego oczekują widzowie. Mianowicie nie można było narzekać na brak dramaturgii i nieprzewidywalności. W klatce bywał impulsywny, momentami chaotyczny, ale nie można było mu odmówić ogromnego zaangażowania oraz rzadko spotykanej niezłomności. Mowa oczywiście o jego rywalizacji z „Daltonem”, „Wampirkiem” oraz „Super Mario”, którzy stanęli naprzeciw niego jednocześnie.

Ikona polskich freak fightów pokazywała zarówno determinację, jak i typową dla siebie zadziorność. Co prawda już wcześniej były pojedynki, w których próbował narzucać presję od pierwszych sekund, oraz takie, gdzie walka gwałtownie zamieniała się w emocjonalną wymianę ciosów. To jednak przy okazji rywalizacji z trzema przeciwnikami pokazał się zdaniem wielu widzów najlepiej.

Jak się okazuje, to dopiero miał być początek. Otóż Murański mówi coś o przygotowaniach, treningach i koncentracji na aspekcie sportowym. W zapowiedziach pojawiają się hasła o lepszej kondycji, większej dyscyplinie i chłodniejszej głowie.

O wszystkim dowiedzieliśmy się dzisiejszego wieczoru, gdy „Muran” wypowiedział poniższe słowa, jasno dając do zrozumienia, iż niebawem powróci do klatki, aby stoczyć jedną z najważniejszych walk w swojej karierze:

Wiele się zmieni do kolejnej walki. Będzie ważna wytrzymałość tlenowa i kardio… Ogromne wyzwania sportowe i nie tylko sportowe, bowiem w życiu prywatnym przede mną i moją małżonką w 2026 roku.

– oświadczył Jacek Murański za pośrednictwem swojego Insta Story.

Oczywiście możliwości są tylko dwie. Jedną z nich jest jubileuszowa gala FAME 30, która odbędzie się 21 marca w Gliwicach. Drugą zaś jest 16. wydarzenie PRIME’u i to najprawdopodobniej właśnie ten scenariusz się ziści.

ZOBACZ TAKŻE: Oskar Staszczak wciąż niepokonany. Triumf Polaka na OKTAGON 84

Czy zobaczymy bardziej wyrachowaną wersję Murańskiego? A może wszystko potoczy się według znanego scenariusza pełnego emocji? Odpowiedź poznamy dopiero w klatce, gdzie deklaracje zawsze zderzają się z rzeczywistością. Niewykluczone, iż faktycznie stanie on oko w oko ze sportowcem, choć zdaje się, iż mógłby to nie być najrozsądniejszy ruch w wykonaniu 56-latka. Przypomnijmy, iż na celowniku miał on w ostatnim czasie parę osób. jeżeli chodzi o zawodników z prawdziwego zdarzenia to wcale nie tak dawno był on chętny na bój z Dominikiem Zadorą czy choćby mistrzem KSW, o czym więcej —> tutaj.

Idź do oryginalnego materiału