Gwiazda FAME chce powrotu Denisa Załęckiego do federacji. Widzi z tego korzyści

16 godzin temu


Gwiazda organizacji FAME MMA chce powrotu Denisa „Bad Boya” Załęckiego. Widzi korzyści z takiego obrotu spraw.

Jedna z aktualnie najbardziej rozpoznawalnych postaci freak fightów w Polsce, Michał Pasternak, nie ukrywa, iż chętnie zobaczyłby powrót Denisa Załęckiego do organizacji FAME MMA. Co więcej, zawodnik otwarcie przyznaje, iż byłby zainteresowany ponownym starciem z torunianinem. Warto odnotować, iż ich pierwsza konfrontacja wzbudziła sporo emocji, dlatego potencjalny rewanż mógłby ponownie przyciągnąć ogromne zainteresowanie fanów.

ZOBACZ TAKŻE: Baraniewski i Błachowicz po wspólnych sparingach. Obaj szykują się na powrót do UFC

Mianowicie Pasternak zdaje sobie sprawę, iż Załęcki to postać, która wzbudza skrajne emocje i generuje ogromny szum medialny. W świecie freak fightów właśnie takie nazwiska często napędzają zainteresowanie galami. Wszyscy fani zresztą wiedzą o tym, iż każde pojawienie się „Bad Boya” w mediach czy na konferencjach prasowych wywołuje lawinę komentarzy i dyskusji.

Ja bym chciał, żeby zawalczył, bo ja bym szukał okazji dla swojej osoby, żeby rozstrzygnąć to, co między nami było, a nie jest rozstrzygnięte, czyli ten remis. Ja np. wiem, iż pod względem biznesowym to jest dla mnie świetna walka, bo na pewno dostanę dobre wynagrodzenie, bo jest to osoba rozpoznawalna i mi dają dużo takie walki.

– oznajmił Michał Pasternak w wywiadzie dla „FanSportuTV”.

Jednocześnie powrót Załęckiego do federacji wciąż pozostaje niepewny. Zawodnik znalazł się poza organizacją po głośnym incydencie podczas jednej z konferencji prasowych. W trakcie wydarzenia doszło do bardzo nieprzyjemnej sytuacji, gdy Denis zachował się agresywnie wobec jednego z widzów obecnych na sali. Nagrania z zajścia gwałtownie obiegły internet i wywołały ogromne kontrowersje. W efekcie relacje między zawodnikiem a organizacją uległy znacznemu pogorszeniu, co ostatecznie doprowadziło do jego rozstania z federacją.

Co ciekawe, ostatnich miesiącach pojawiały się informacje sugerujące, iż Załęcki może spróbować swoich sił w innej organizacji freak fightowej. Między innymi media branżowe donosiły o potencjalnych rozmowach z federacją PRIME SHOW MMA. Finalnie jednak – jak informował chociażby Arkadiusz Tańcula – rozmowy nie doszły do niczego konkretnego.

ZOBACZ TAKŻE: Przemysław Czarnecki zmienia federację. FAME MMA wypada z gry

Tymczasem Pasternak koncentruje się na najbliższym wyzwaniu. Już 21 marca wystąpi podczas jubileuszowej gali FAME 30: Icons, która odbędzie się w PreZero Arena Gliwice. Jego rywalem będzie „Matrix”, czyli inny zawodnik wywodzący się z profesjonalnych aren, z którym Michał jest już od dłuższej chwili poważnie skonfliktowany.

Wracając do Denisa, to na razie nie wiadomo, czy rzeczywiście wróci do FAME, natomiast pewnym jest, iż Pasternak nie miałby nic przeciwko takiemu scenariuszowi. Dla niego oznaczałoby to możliwość ponownego zmierzenia się z rywalem, który potrafi rozgrzać atmosferę wokół pojedynku jeszcze na długo przed wejściem do klatki. A to właśnie takie starcia w świecie freak fightów elektryzują kibiców najbardziej.

Warto odnotować, iż nie tak dawno Denis Labryga, który również zawalczy na FAME 30, informował, iż rzekomo organizacja hybrydowa skłania się do ponownego zakontraktowania jego nemezis.

Idź do oryginalnego materiału