Hyundai w cieniu Toyoty. Bezlitosna szczerość szefa zespołu

rallypl.com 2 godzin temu

Toyota zdominowała rywalizację na zaśnieżonych trasach podczas minionego Rajdu Szwecji. Elfyn Evans poprowadził japoński zespół do zajęcia czterech pierwszych miejsc w klasyfikacji generalnej. Reprezentanci Hyundaia musieli zadowolić się dalszymi lokatami. Adrien Fourmaux ukończył zawody jako piąty, Esapekka Lappi był szósty, a Thierry Neuville zajął siódme miejsce.

Przez cały weekend kierowcy Hyundaia nie byli w stanie nawiązać walki z kwartetem Toyoty. Uwidoczniły się wady konstrukcyjne samochodu Hyundai i20 N Rally1, których nie da się łatwo wyeliminować. Andrew Wheatley, dyrektor sportowy zespołu, przyznał to otwarcie w rozmowie z estońskim serwisem Delfi.

Wheatley stwierdził: „Możemy to nieco poprawić, możemy nieco zamaskować problem. Ale w szerszej perspektywie nie jest to coś, co można wyłączyć”. Problemy zespołu stają się szczególnie widoczne, gdy spada poziom przyczepności. Inżynierowie starają się poprawić osiągi auta przed kolejnymi rundami WRC, jednak proces ten wymaga czasu. Dyrektor sportowy dodał: „Pracujemy ciężko nad programem testowym, ale to wszystko wymaga czasu, a testowanie nowych części samochodowych również wymaga czasu. Wierzę, iż sytuacja będzie lepsza w drugim kwartale roku. Wiemy, iż w stabilnych warunkach prędkość jest lepsza, ale teraz musimy maskować problem”.

Zobacz też: Rajd Polski 2026 na Śląsku. Znamy kulisy przenosin

Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

Przewaga Toyoty na domowym terenie

Wheatley przedstawił również surową ocenę kondycji swojego zespołu w porównaniu do głównego rywala. Dyrektor sportowy Hyundaia powiedział wprost: „Problem polega na tym, iż Toyota jest bardzo szybka. Mają tu również czterech bardzo szybkich kierowców”. Zauważył, iż przewaga przeciwnika wynika także z lokalizacji ich bazy. „Fakt, iż Toyota ma siedzibę w środkowej Finlandii i iż panujące tu warunki są dla nich domowe, wcale nie ułatwia nam zadania” – przyznał Wheatley.

Statystyki weekendu potwierdzają te słowa. Hyundai wygrał jedynie dwa odcinki specjalne, podczas gdy Toyota triumfowała aż piętnastokrotnie. Jedynym jasnym punktem dla koreańskiej marki był występ Thierry’ego Neuville’a na kończącym rajd odcinku Power Stage, gdzie Belg zdobył komplet punktów bonusowych.

Przygotowania do walki w Rajdzie Safari

Mimo trudnego początku roku w Szwecji, zespół stara się wyciągnąć wnioski z porażki. Andrew Wheatley docenił wysiłek swojej załogi na ostatnim etapie zawodów. „To był trudny weekend, ale to był fenomenalny wysiłek ze strony Thierry’ego i Martijna (pilota Wydaeghe) na ostatnim oesie, aby zdobyć kilka bezcennych dodatkowych punktów z tego wydarzenia, które pomogą nam iść naprzód. Zespół głęboko zaangażował się w ten weekend, aby spróbować odwrócić trudny początek, który tu mieliśmy, i to pomogło nam wyciągnąć naukę” – podsumował.

Dyrektor sportowy Hyundaia zadeklarował pełną mobilizację przed wylotem do Afryki. „Patrząc w przyszłość, wiemy, iż wyzwanie nie jest łatwe, ale jesteśmy przygotowani na ciężką pracę, aby odbić się w Kenii” – zapowiedział Wheatley. Kolejna runda mistrzostw świata odbędzie się w połowie marca w Kenii.


Źródło: rallyjournal.com

Idź do oryginalnego materiału