Za kilka ponad cztery miesiące wygaśnie kontrakt Roberta Lewandowskiego z FC Barceloną i ciągle nie wiadomo, czy zostanie on przedłużony. Jednocześnie z katalońskim zespołem od dłuższego czasu łączonych jest wielu napastników. Erling Haaland, Harry Kane, Dusan Vlahović - ci piłkarze są wymieniani w gronie potencjalnych następców Lewandowskiego w klubie z Barcelony.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio
Harry Kane krótko o zainteresowaniu ze strony FC Barcelony
Bez wątpienia sprowadzenie Harry'ego Kane'a byłoby czymś symbolicznym. W końcu następcą Polaka zostałby wtedy kolejny napastnik Bayernu Monachium. Czy jednak do tego dojdzie? O potencjalnym zainteresowaniu ze strony Barcelony wypowiedział się sam Anglik.
Zobacz więcej: W Hiszpanii od rana trąbią Lewandowskim. Oto decyzja Flicka
- Nic o tym nie słyszałem. Mój ojciec i brat zajmują się wszystkim. Nic mi nie powiedzieli. Jak już powiedziałem, jestem bardzo szczęśliwy tutaj, w Bayernie. Skupiam się na tym sezonie i mojej karierze tutaj. Traktuję to jako komplement - powiedział Kane w strefie mieszanej po meczu z Eintrachtem Frankfurt (3:2) cytowany przez kataloński "Sport".
W obecnym sezonie Bundesligi angielski napastnik jest bezkonkurencyjny, gdyż zdobył już 28 bramek w 23 meczach, o 15 więcej niż jego główny rywal.
A Robert Lewandowski? On i FC Barcelona będą chcieli wykorzystać porażkę Realu Madryt z Osasuną (1:2) i wrócić na pierwsze miejsce w tabeli La Ligi. Katalończycy w niedzielę o godz. 16:15 zagrają u siebie z Levante. Relację tekstową z tego spotkania będzie można śledzić na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

3 godzin temu


![Gol już w 34. sekundzie. Mocny początek niedzieli w Ekstraklasie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/699aeae3105783_68218153.jpg)













