Haas wyjechał na tor. Nie obyło się bez przygody

2 godzin temu



Dziś na torze Fiorano swój dzień filmowy – jako szósta ekipa tegorocznej stawki – odbył Haas. Warunki były wymagające, o czym przekonał się Oliver Bearman.

Haas to jeden z trzech zespołów w stawce Formuły 1, który będzie w okresie 2026 korzystał z silników Ferrari. Właśnie dlatego dzisiejsze jazdy zaplanowano na torze testowym ekipy z Maranello.

Amerykańska ekipa wyjechała na tor, po raz pierwszy prezentując na żywo swoje auto.

Banking laps in this beauty 🤩#HaasF1 #F1 pic.twitter.com/vRePReNduW

— TGR Haas F1 Team (@HaasF1Team) January 24, 2026

Po raz kolejny w akcji mogliśmy usłyszeć silnik Ferrari.

When it sounds as good as it looks 👌😮‍💨#HaasF1 #F1 pic.twitter.com/eLMb8PrGAz

— TGR Haas F1 Team (@HaasF1Team) January 24, 2026

W trakcie jazd Olivera Bearmana warunki były tak trudne, iż drobny błąd kosztował obrót. Doświadczył go Oliver Bearman.

Bearman in Fiorano right now ! ⚠️ SPIN ‼️

Follow us 🌐 pic.twitter.com/LDOlrFpNcy

— formula_storm (@formula_storm78) January 24, 2026

Kierowca był jednak zadowolony z jazd.

Ollie’s first impressions 🙌#HaasF1 #F1 pic.twitter.com/R9DHp8tgux

— TGR Haas F1 Team (@HaasF1Team) January 24, 2026

W poniedziałek ruszają przedsezonowe testy F1 w Barcelonie. Potrwają 5 dni, a każdy zespół będzie mógł wykorzystać 3 z nich.



Idź do oryginalnego materiału