Fortuna skomentował gigantyczny sukces Tomasiaka. Przesądziła jedna rzecz

2 godzin temu
Kacper Tomasiak w debiucie olimpijskim zdobył srebrny i brązowy krążek na skoczniach w Predazzo. Polak zrobił wrażenie na wszystkich, w tym na pierwszym polskim medaliście igrzysk w skokach, Wojciechu Fortunie. - Byłem przekonany, iż Kacper po raz drugi na tych igrzyskach olimpijskich wygra z Sundalem - powiedział mistrz z Sapporo. Z czego wynikała ta pewność?
Kacper Tomasiak czwarty, Kristoffer Eriksen Sundal trzeci - taka była kolejność po pierwszej serii podczas dwóch konkursów olimpijskich w skokach narciarskich w Predazzo. W obu przypadkach 19-letni Polak lepiej wytrzymał presję i w drugich próbach wskakiwał na podium igrzysk. Na obiekcie normalnym minął jeszcze Francuza Valentina Fouberta i zrobył srebro, a na większej arenie ukończył rywalizację za Domenem Prevcem i Renem Nikaido.


REKLAMA


Zobacz wideo Wojciech Fortuna o wielkim sukcesie Władka Semirunnija! "Ja najeździłem się do sowietów i widziałem, iż to dobrzy ludzie są"


Fortuna pod wrażeniem Tomasiaka. To mu zaimponowało
Te drugie zawody na żywo spod skoczni oglądał pierwszy polski mistrz olimpijski w skokach narciarskich, Wojciech Fortuna. Złoty medalista z Sapporo w 1972 roku był pod wrążeniem odporności tak młodego zawodnika na presję i stres. Konkurs śledził w towarzystwie sekretarza generalnego Polskiego Związku Narciarskiego, Tomasza Grzywacza.


- Jak sobie spojrzeliśmy na wyniki po pierwszej serii, to byliśmy przekonani, iż Kacper po raz drugi na tych igrzyskach olimpijskich wygra z Sundalem. Dlaczego? Jest mocniejszy psychicznie, w sobotę drugi raz to udowodnił - mówił w rozmowie z WP Sportowymi Faktami.
- To był wspaniały dzień, cieszę się, iż mogłem tutaj być, na żywo obserwować drugi medal Kacpra. Polskie skoki znów mają wielki talent, jest się czym zachwycać - dodał.


To jeszcze nie koniec dla Tomasiaka?
Kacper Tomasiak będzie miał jeszcze jedną szansę na olimpijski krążek. Tym razem będzie musiał jednak liczyć jeszcze na udane skoki partnera. We wtorek na zakończenie rywalizacji odbędzie się konkurs duetów. Jeszcze nie wiadomo, czy w składzie biało-czerwonych obok 19-latka znajdzie się Kamil Stoch czy Paweł Wąsek. Indywidualnie lepszy był drugi z nich - zajęli odpowiednio 14. i 21. miejsce.
Idź do oryginalnego materiału