
Przed nami finałowy dzień Rajdu Monte Carlo. Organizator przygotował na dziś cztery odcinki specjalne o łącznej długości bez mała 72 kilometrów. Kibice czekają tutaj przede wszystkim na odcinek specjalny La Bollene-Vesubie / Moulinet z legendarną przełęczą Col de Turini. Niemal od samego początku tygodnia docierały do nas zdjęcia z tego miejsca. Widoczny był na nich śnieg i lód – czy to oznacza, iż i niedziela będzie „typowym Monte”?
Spis treści:
- Kolejny dzień z trudnymi warunkami
- Śnieg, lód i… ostateczna rywalizacja
- Najsłynniejsza rajdowa przełęcz świata
Niedziela – finałowy dzień Rajdu Monte Carlo
Przed nami finałowy dzień Rajdu Monte Carlo, który inauguruje w tym tygodniu nowy sezon WRC. Niedziela w tej imprezie ma to do siebie, iż baza rajdu przenosi się z Gap do Monako. Nie inaczej było oczywiście tym razem. Zawodnicy powrócili do księstwa wczorajszego popołudnia i zmierzyli się ze sobą na superoesie prowadzącym fragmentami toru F1. Dziś poranny serwis czekał na załogi już o godzinie 6:22. Później wszyscy ruszyli na północ, gdzie już za moment wystartuje niedzielna rywalizacja.
fot. Jaanus Ree / Red Bull Content PoolPierwszym dzisiejszym odcinkiem specjalnym będzie Col de Braus / La Cabanette (12.50 km). Jego dwa przejazdy to odpowiednio godziny 8:05 oraz 11:09 i zostaną rozegrane w tej samej pętli. Jesteśmy już zdecydowanie bliżej wybrzeża i wydawałoby się, iż tutejsze odcinki specjalne położone są zdecydowanie niżej. Jednak nic bardziej mylnego – najwyższy punkt tego odcinka sięga aż 1357 m.n.p.m. Doskonale wiemy, co to może oznaczać w kontekście Rajdu Monte Carlo.
Danie główne i deser w jednym
La Bollene-Vesubie / Moulinet – ponad 23 kilometry odcinka specjalnego, który będzie pokonany dziś dwukrotnie. Po raz pierwszy o godzinie 9:35, po raz drugi już jednak jako Power Stage – o godzinie 13:15. Różnica wysokości na tej próbie to przeszło 900 metrów. Z najwyższym punktem na poziomie 1609 m.n.p.m. Tym punktem jest rzecz jasna legendarna przełęcz Col de Turini, gdzie śnieg sypie od kilku dni. Potężną dostawę śniegu zanotowano tam jeszcze wczorajszego wieczora i w ciągu nocy. W tym momencie panuje tam temperatura ok. -8 stopni Celsjusza. Zaś w momencie rozgrywania Power Stage’a temperatura zbliży się w okolice -1 stopnia, więc ten śnieg w wielu miejscach prawdopodobnie będzie się mocno rozjeżdżał i tworzył coś w rodzaju pośniegowego błota.
fot. Jaanus Ree / Red Bull Content PoolNiedziela będzie dokładnie taka sama, jak cały tegoroczny Rajd Monte Carlo. Oznacza to, iż warunki będą bardzo mocno zróżnicowane, ze śniegiem, lodem, wyjeżdżonymi „ścieżkami”, mokrą drogą i błotem. I choć finałowy dzień jest dosyć krótki, to przecież Power Stage prowadzący przez Col de Turini ma ponad 23 kilometry długości. Nie ma tutaj mowy o żadnym „spacerku”. Przygotujmy się na prawdziwą batalię – choćby nie tyle o pozycje, czy najlepsze czasy, a o to, aby w ogóle ten dzień przetrwać i dotrzeć do mety Rajdu Monte Carlo. Opony Hankook znów będą miały mnóstwo trudnej pracy.
Niedziela, 25 stycznia, harmonogram:
06:22 Serwis H – Monako – 20 min
08:05
OS14 Col de Braus / La Cabanette 1 (12.50 km)
09:35
OS15 La Bollene-Vesubie / Moulinet 1 (23.45 km)
11:09
OS16 Col de Braus / La Cabanette 2 (12.50 km)
13:15
OS17 La Bollene-Vesubie / Moulinet 2 (23.45 km)
Zdjęcia: Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

3 godzin temu












