Rosjanin bezczelnie zrzucił winę na Polaka. Później okazał się "świnią"!

1 godzina temu
Zdjęcie: Grigorij Łaguta i Tobiasz Musielak


ROW Rybnik w okresie 2017 sensacyjnie spadł z PGE Ekstraligi. Drużyna, której wszyscy wieszczyli pewny środek tabeli, od lipca musiała sobie radzić bez lidera — Grigorija Łaguty i z plagą kontuzji. Rosjanin został odsunięty od startów w związku z dopingową wpadką. Po meczu z Włókniarzem Częstochowa przyłapany został na stosowaniu meldonium, a klub stracił wywalczone na torze trzy punkty. Gdyby nie ta kara, to Rybniczanie by się utrzymali, bo do wyprzedzenia przedostatniego w tabeli Get Well Toruń zabrakło im ostatecznie jednego punktu. Rosjanin nie wziął jednak winy za spadek na siebie, a bezczelnie obarczył nią Polaka.
Idź do oryginalnego materiału