
W świecie MMA nie wszystko idzie po myśli zawodników. Rzeczywistość potrafi być inna i zmusza do podjęcia innych decyzji, o których mało kto z nich pomyślałby na początku drogi. Jednym z byłych zawodników, który zmodyfikował swoją karierę jest Filip Wolański. Kim jest Filip Wolański? Oto jego sylwetka!
Kim jest Filip Wolański?
Filip Wolański to były zawodnik MMA, które swoje pojedynki toczył w wadze piórkowej. Walczył dla kilku organizacji, w tym: TFL, PLMMA, ACB czy KSW. w tej chwili zaangażowany w przekazywanie wiedzy młodszym zawodnikom oraz bycie trenerem.
„Wolan” w 2018 roku wydał swoją pierwszą książkę. Opowiadała ona o życiu prywatnym zawodnika, a jej tytuł to: „Dusza wojownika MMA. Połączenie dwóch światów.”
Filip Wolański – Wiek, Waga, Wzrost
Filip urodził się 2 czerwca 1991 roku w na zachodzie Polski, a konkretnie w Zielonej Górze. Jego waga na co dzień wynosi około 80 kilogramów, a swoje starcia podczas zawodowej kariery toczył w kategorii piórkowej, czyli do 66 kilogramów rzecz jasna. Wzrost byłego zawodnika KSW wynosi 178 centymetrów, a zasięg ramion 182 centymetrów.
Wolański jest fanem motoryzacji oraz narciarstwa i tenisa, jeżeli chodzi o sporty poza sportami walki. Sam mówi, iż narty są ciekawą formą spędzania wolnego czasu. Jego idolami, jeżeli chodzi o MMA byli Jose Aldo oraz Donald Cerrone.
ZOBACZ TAKŻE: To z nim Parnasse boi się walczyć w KSW. Największe ryzyko przed UFC
Filip Wolański – Walki
Filip Wolański rozpoczął treningi sportów walki w wieku 9 lat, kiedy poszedł na zajęcia judo, a później na sporty uderzane – boks i kickboxing. MMA zainteresował się za namową swoich znajomych, zaczynając pełne treningi MMA w grupie Łukasza Chlewickiego – jednego z weteranów polskiego MMA.
Karierę rozpoczął od walk na MMA Coloseum w 2012 roku. Stoczył tam dwa pojedynki, jeden wygrywając, a kolejny przegrywając. Obydwie walki zakończyły się poddaniami. W 2013 trafił do PLMMA, czyli organizacji Mirosława Oknińskiego. Tam toczył naprawdę świetne walki, pokonując kolejnych rywali. Wygrał wszystkie trzy starcia, z czego dwa przed czasem.
„Wolan” przeniósł się do organizacji TFL, która współpracowała też z federacją PLMMA. Tam stoczył dwie walki w województwie lubelskim, wygrywając obydwa starcia. Kolejne starcie to walka ze znanym Arbim Shamaevem, czyli aktualnie głównym trenerem w WCA – Warszawskim Centrum Atletyki. Na Gali Sportów Walki w Międzychodzie 5 pokonał Czeczena przez jednogłośną decyzję sędziów. Była to walka wieczoru wydarzenia w województwie wielkopolskim.
Filip kolejną walkę stoczył dla ACB w Królewcu, gdzie zmierzył się z Timurem Gagaevem przez TKO. Po pierwszej rundzie lekarz przerwał pojedynek Polaka z Rosjaninem. Następną potyczką było starcie z bardziej doświadczonym Sergeiem Grecicho na IFN w Częstochowie. Na pełnym dystansie Wolański okazał się lepszy od Litwina, przez większościową decyzję sędziów. Była to walka wieczoru tego wydarzenia, które było pierwszym w historii organizacji.
W 2016 roku Wolański trafił do KSW, gdzie zadebiutował z Marcinem Wrzoskiem na KSW 35. Po trzech rundach walki to „Polish Zombie” okazał się lepszy, natomiast dodajmy, iż walka była niesamowitym widowiskiem, które zostało nagrodzone bonusem za walkę wieczoru gali w Ergo Arenie. Filip świetnie przedstawił się publiczności w największej polskiej organizacji, co z pewnością pokazało, iż będzie wartością dodatnią dla rozpisek KSW. Walka ta została także okrzyknięta najlepszym starciem w całym 2016 roku.
Kolejną walkę stoczył w grudniu 2016 roku, pokonując po kolejnym kapitalnym boju Denilsona Nevesa. Brazylijczyk postawił trudne warunki, a zwycięstwo Polaka było niejednogłośne. Po ponad roku Wolański wrócił do klatki, pokonując na pełnym dystansie Bartłomieja Koperę na KSW 42 w Łodzi. Po trzech miesiącach stoczył kolejny pojedynek i była to kolejna kapitalna walka, która z pewnością zapadła fanom w pamięci. Mowa o batalii z Danielem Torresem, który również otrzymał bonus za walkę wieczoru na KSW 44. Była to także bliska walka, której zwycięzcą okazał się późniejszy mistrz wagi piórkowej, niejednogłośnie górując nad Polakiem.
Ostatnią walką w karierze Filipa była potyczka z jego imiennikiem z Chorwacji – Filipem Pejiciem. Na KSW 48 w Lublinie w kwietniu 2019 roku, Polak został znokautowany w drugiej rundzie przez przeciwnika, notując pierwszą porażkę przed czasem od 7 lat i 13 walk. Do momentu przerwania była to także dobra walka.
Z bilansem 11-4 odpuścił starty w zawodowym MMA. Głównym powodem był brak odpowiednich zarobków, aby zapewnić godny byt rodzinie, którą bardzo chciał założyć. Kibice z uwagi na jego interesujący styl oraz świetne walki, jakie toczył, dalej chcą jego powrotu, oczekując na ewentualne nowiny o powrocie zawodnika. Wolański miewał momenty, gdy myślał, aby znów wejść do klatki. Na przeszkodzie stawały jednak kontuzje, które uniemożliwiały odpowiednie przygotowania. Sam Filip, jeżeli kiedykolwiek wróci, chciałby przygotować się solidnie do takowej walki oraz stoczyć ją z jakimś fajnym rywalem.
Aktualnie zajmuje się trenerką, jest trenerem klubu „Grappling Kraków”, gdzie pomaga wielu zawodnik w przygotowaniach do swoich walk. Był on chociażby z Robertem Ruchałą na jego debiutanckiej walce w UFC w Paryżu jako jeden z trenerów. Dodatkowo warto wspomnieć o Kamilu Szkaradku, który także trenuje razem z Wolańskim, a ten pojawia się w jego narożniku.

2 godzin temu















