To już jest koniec. Kamil Stoch pożegnał się z Zakopanem i choć odpadł po pierwszej serii indywidualnego konkursu Pucharu Świata, to na Wielkiej Krokwi nie brakowało wielu chwil wzruszeń. Kibice podziękowali polskiemu mistrzowi z całego serca. Emocje wzbudziło jednak to, przy jakim podkładzie muzycznym się to stało.
REKLAMA
Zobacz wideo Stoch nie mógł powstrzymać łez po ostatnim skoku w Zakopanem
Pożegnanie niegodne mistrza? "Jeszcze słowo" w sprawie Stocha
"Jeszcze słowo. Na weselach pierwszy ruszam do 'Rapapara' Łydki Grubasa, ale..." - rozpoczął Dominik Formela z portalu skijumping.pl.
"Mistrz tonie w objęciach żony zalany łzami. Z łamiącym się głosem pojawia się przed kamerami. A w tle tych scen opowiastka, iż ryjem jak kopara odkopała chłopu Stara. Kurtyna" - dodawał.
"Aż ciężko oglądać z głosem" - odpowiedział mu Łukasz Gagaska, prowadzący profil o sportach olimpijskich.
"Festiwal żenady, wszyscy tyle czasu mówili, o jakimś wielkim pożegnaniu, ostatni skok w Zakopanem..." - zaznaczyła jedna z komentujących, podkreślając, iż wypada się wstydzić z powodu tego, co wyszło z wielkiego pożegnania.
Ostatni dzień Stocha w roli zawodnika na skoczni w Zakopanem mógł wyglądać inaczej. Polski Związek Narciarski w swoich mediach społecznościowych opublikował piękny, wzruszający film, na którym pokazał skoki mistrza na przestrzeni lat rywalizacji na Wielkiej Krokwi.
"Ten piękny, emocjonalny klip powinien być głównym punktem ceremonii, na której Kamil Stoch żegnał się z PŚ w #Zakopane (świetny pomysł z podłożeniem hymnu Liverpoolu, któremu Kamil kibicuje). Nie rozumiem, jak to mogło być puszczone na telebimie bez dźwięku" - napisał na X dziennikarz Sport.pl Łukasz Jachimiak. Co więcej - doczekał się odpowiedzi od Piotra Majchrzaka.
"Ja też nie rozumiem, po to powstał" - odparł Majchrzak, menedżer ds. komunikacji w PZN. Kamil Stoch w maju skończy 38 lat. Jest jednym z najwybitniejszych skoczków w historii dyscypliny,

4 godzin temu









