
Fernando Alonso przez cały czas uważa, iż jest najlepszym kierowcą w stawce i wciąż czeka na samochód, który pozwoli mu włączyć się do walki o zwycięstwa w Formule 1. Hiszpan, choć nie wygrał żadnego wyścigu od Grand Prix Hiszpanii 2013, jest pewny siebie i przekonany o tym, iż w obecnej stawce nie ma lepszego kierowcy od niego.
Spis treści
- Dwukrotny mistrz świata F1, Fernando Alonso, uważa iż jest najlepszy w stawce
- Hiszpan twierdzi, iż nie musi już nikomu nic udowadniać
- 44-latek debiutował w F1 w… 2001 roku
Pewny siebie Fernando Alonso
fot. Pirelli Media44-letni w tej chwili Fernando Alonso debiutował w Formule 1 w 2001 roku, w której z drobnymi przerwami ściga się do dziś. Ma na swoim koncie największą liczbę wyścigów w historii, a swój ostatni mistrzowski tytuł wywalczył w 2006 roku.
Ostatnio Alonso musiał jednak przyzwyczaić się do ścigania się w środku stawki. Jego ostatnie trzy zespoły – McLaren, Alpine i Aston Martin – nie zapewniły mu maszyn zdolnych do wygrywania wyścigów. Ostatni raz na podium oglądaliśmy Hiszpana podczas Grand Prix Brazylii w 2023 roku, a jego ostatnie zwycięstwo przypada na rok 2013.
W tym roku Hiszpan ukończył tylko dwa z pięciu wyścigów. Jego zespól, Aston Martin, desperacko walczy z problemami z niezawodnością. A gdy już dojeżdżał do mety, plasował się na końcu stawki. Mimo to Alonso wciąż wypada bardzo dobrze na tle swojego zespołowego partnera Lance’a Strolla. Kanadyjczyk nie był w stanie pokonać Alonso ani razu od Grand Prix Wielkiej Brytanii 2024.
fot. Pirelli MediaJak radzi sobie na końcu stawki?
Ktoś z mentalnością Fernando Alonso z pewnością musiał przywyczaić się do jazdy na końcu stawki. W rozmowie z mediami, zapytany o to, jak mierzy swoje osiągi, odpowiedział: – Niczego nie mierzę. Jestem najlepszy. Nie muszę niczego udowadniać, nie muszę niczego czuć, żeby wierzyć, iż jestem na odpowiednim poziomie.
Alonso został również zapytany o to, co motywuje go do ścigania się z tyłu stawki w zespole Aston Martin: – Czekanie na okazję, a jednocześnie staranie się pomóc zespołowi, abyśmy nie stracili przewagi konkurencyjnej, której potrzebujesz w F1. Jeżdżenie różnymi kategoriami, różnymi samochodami, sprawdzanie się w różnych seriach i poczucie, iż jesteś konkurencyjny. jeżeli pojadę na tor kartingowy i nie będę najszybszy, będę się martwił. jeżeli pojadę samochodem GT i nie będę najszybszy, to będę się martwił. Dopóki to robię, przez cały czas jestem najszybszy. To tylko kwestia czasu, kiedy będę miał lepszy samochód w F1.

1 godzina temu













