FAME 32: Sianos lepszy od Matrixa! Pewna wygrana Thanosa w Radomiu

1 godzina temu
Zdjęcie: FAME 32 Sianos lepszy od Matrixa! Pewna wygrana Thanosa w Radomiu


W ósmej walce gali FAME 32 Michał „Matrix” Królik stanął naprzeciwko potężnego Marcina Sianosa. Było to prawdziwe starcie Dawida z Goliatem – „Thanos” wniósł na wagę aż 53 kg więcej, a dodatkowo miał 24 cm przewagi wzrostu!

Popularny „Matrix” po raz kolejny zameldował się na gali FAME MMA. Uznany kickbokser zdążył już udowodnić, iż niezależnie od stojącego przed nim wyzwania nie można go z góry skreślać. Jego pojedynki z Dawidem Załęckim oraz Michałem Pasternakiem dostarczyły kibicom mnóstwa emocji. Tym razem poprzeczka powędrowała jednak wyjątkowo wysoko – i to dosłownie.

Naprzeciwko Królika stanął bowiem Marcin Sianos, czyli dysponujący imponującymi warunkami fizycznymi wojownik z Kołobrzegu. „Thanos” ze zmiennym szczęściem radził sobie dotychczas we freak fightach, choć jego gabaryty sprawiają, iż nie każdy chętnie podejmuje rękawicę. Sianos zdołał rozprawić się z duetem „Koziołek & Sequento”, później jednak przegrał przez dyskwalifikację z „Glebą”, a następnie jednogłośną decyzją z Makhmudem Muradovem. Na FAME 32 przyszło mu sprawdzić umiejętności na tle znacznie mniejszego, ale zdecydowanie bardziej doświadczonego w stójce „Matrixa”.

FAME 32: Matrix vs Sianos – przebieg walki

Runda 1. – Matrix gwałtownie operował rękoma i szukał lewego na tułów. Sianos również pracował lewym, ale na głowę. Królik doskakiwał z sierpem na głowę, ale musiał uważać na groźny prawy „Thanosa”. Sianos postraszył prawym na głowę, ale przestrzelił. Matrix polował, ale ugiął się po ataku Sianosa. „Thanos” polował na kończący prawy, Michał Królik musiał wystrzegać się ofensywy przeciwnika. Dobra kombinacja Sianosa, który trafiał, ale choćby nieczystymi ciosami straszył Matrixa.

Runda 2. – Michał Królik ponownie wykonywał dużo przyrychów, ale przydały się zbijane kilogramy przez Sianosa. Pan Marcin był dynamiczny na nogach, choć przy atakach narażał się na ofensywę Matrixa. Królik czekał na błąd przeciwnika, który posyłał groźne, długie prawe. Po tych zaś dokładał lewy, a Królik po jednym z nich oczywiście uciekł w popłochu. Matrix zgarniał kolejne razy, „Thanos” zyskiwał przewagę i posyłał mocne, a przede wszystkim celne ciosy.

Runda 3. – Matrix ciężko dyszał przed ostatnią rundą, a Sianos nie miał zamiary odpuszczać. Posyłał proste lewy-prawy, ale wykonywał to skutecznie. Królik szukał momentu na wskoczenie ze swoją akcją, ale to „Thanos” był bliższy skończenia. Potrafił zamknąć Królika na siatce, który z każdą kolejną sekundę tracił szanse na wygraną. Sianosa szukał prawego, czy lewego sierpowego. Matrix zaś skupiał się głównie na ucieczce. Po ostatnim gongu było wiadomo, iż to ręka „Thanosa” powędruje w górę.

Wynik: Marcin Sianos wygrał decyzją sędziów.

Idź do oryginalnego materiału