FAME 32: Lequ pokonał Mini Owcę przez decyzję sędziów

1 godzina temu
Zdjęcie: FAME-32-Lequ-pokonal-Mini-Owce-przez-decyzje-sedziow


W pierwszym tego wieczoru pojedynku z kategorii Dawida z Goliatem do klatki wszedł debiutujący „Lequ”. Ważący około 140 kg streamer podczas FAME 32 stanął naprzeciwko znacznie mniejszego „Mini Owcy”.

Obaj zawodnicy zdobyli popularność daleko poza sportami walki. „Lequ” przed laty odnosił sukcesy w League of Legends, ale zdecydowanie większy rozgłos przyniosły mu rozmowy z przypadkowymi osobami na platformie Omegle. Jego słowne potyczki z kibicami oraz innymi niewylewającymi za kołnierz postaciami regularnie stawały się viralami. Łukasz Stępień dał się natomiast ostatnio poznać szerszej publiczności za sprawą reality show FAME The Game. „Niezniszczalny” mocno polaryzował widzów swoim zachowaniem, co w świecie freak fightów tylko zwiększyło zainteresowanie jego osobą.

Najwięcej emocji przed tym pojedynkiem wzbudzała jednak gigantyczna dysproporcja warunków fizycznych. „Lequ” miał po swojej stronie aż 85 kg przewagi w masie oraz dodatkowe 14 cm wzrostu. FAME 32 przyniosło odpowiedź na pytanie, czy ogromna przewaga gabarytów wystarczyła debiutantowi do rozprawienia się z „Mini Owcą”.

FAME 32: Lequ vs Mini Owca – przebieg walki

Runda 1. – Lequ zajął środek i zachęcał Mini Owcę do walki. Postraszył lewym Lequ, Stępień nie zamierzał pchać się w ogień, ale gdy rywal skrócił dystans, to zaczęły się tarapaty! Rosiak złapał Mini Owcę, miał choćby plecy oponenta, który uciekł jednak z próby duszenia. Stępieniowi długo zajęło, by podejść z ciosami, Lequ zaś nie miał zamiaru biegać za Mini Owcą. Niezniszczalny orbitował i krążył, aż sędzia wreszcie oficjalniie zwrócił im uwagę. Mini Owca wpadł z serią ciosów, ale rywal odwinął mu się, choć nieczysto.

Runda 2. – Lequ nie szarżował, czekał aż Mini Owca zbliży się w zasięg. Opuścił choćby ręce, chcąc sprowokować Stępnia. Niezniszczalny cierpliwie szukał „okienka”, aż go przeciwnik zaskoczył dwoma wejściami. Mini Owca dużo orbitował, ale choćby jego (nazwijmy to) próba kopnięcia, była rzucona jedynie na alibi. Lequ kąsnął lewym, ale dopiero gdy Stępień podszedł w zasięg ruszył z szaleńczymi sierpami.

Runda 3. – Sędzia poinstruował, by panowie wykazali się większą chęcią zwycięstwa. Lequ potraktował to bardziej poważnie i ruszył agresywnie, trafiając Mini Owcę. Lequ posłał choćby FAME slap, ładując „plaskacza” w czoło z góry. Stępień niespecjalnie szukał ataków, a Lequ wyłącznie czekał na ataki Niezniszczalnego.

Wynik: Lequ wygrał decyzją sędziów

Idź do oryginalnego materiału