Fot. Paweł JerzmanowskiSytuacja Widzewa Łódź robi się coraz bardziej napięta. Drużyna po 20 kolejkach ma zaledwie 20 punktów i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy. Wraz z wynikami rośnie presja na trenera Igora Jovićevicia, którego decyzje są coraz mocniej kwestionowane.
Bilans Chorwata to cztery zwycięstwa, remis i sześć porażek, przy czym dwie wygrane padły w Pucharze Polski. W lidze Widzew punktuje słabo, a zamiast walki o czołówkę musi oglądać się za siebie.
Bergier przy chorągiewce
Oliwy do ognia dolała decyzja ze spotkania z GKS-em Katowice. Do wykonywania rzutów rożnych został oddelegowany najlepszy strzelec zespołu, Sebastian Bergier. Dla wielu kibiców i komentatorów był to ruch kompletnie niezrozumiały.
Na kanale Sektor Widzewa ostro zareagował Juliusz Sipika:
„To jest ta wisienka na torcie. To nie jest tak, iż to jest Piast Gliwice, któremu zabrali piłkarzy. Sprowadziliśmy za kosmiczne pieniądze zawodników tylko po to, by Bergier bił stałe fragmenty gry. To jest wariatkowo. To jest literalnie wariatkowo. Najważniejsza rzecz. Krytyczna rzecz. Nie mamy planu, nie mamy strategii. Widać to. Na białej kartce. Nie ma stylu, mamy lagę od Drągowskiego. I nie mamy czasu. Pół tygodnia na eksperymenty człowieka, który się w tej lidze nie odnalazł. […] Daj Boże, iż przyjdzie po „Panu Czapeczce” drugiego Myśliwca. Ja stawiam na Vukovicia, to się pewnie nie zdarzy. Pewnie wezmą Kolendowicza”.
Wypowiedź jest brutalna, ale oddaje nastroje wokół klubu. Kibice widzą brak klarownego pomysłu na grę i chaos w decyzjach personalnych.
Miliony bez efektu
Widzew zimą wydał ogromne – jak na polskie realia – pieniądze na wzmocnienia. Klub finansowany przez Roberta Dobrzyckiego celował w czołówkę i europejskie puchary. Dziś musi walczyć o utrzymanie.
Sipika nie owijał w bawełnę również w tym kontekście:
„Jeżeli będzie potrzebował chwili czasu, to za siedem tygodni to już koniec. Nie będzie nas w lidze. Wtedy cały ten zaciąg Lerager, Cheng, wiecie, gdzie będą? Głową w transferach”.
To pokazuje skalę obaw. Problemem nie jest wyłącznie wynik, ale brak widocznej struktury gry. Pojawiają się zarzuty o „lagę od Drągowskiego” zamiast budowania akcji i o eksperymenty w kluczowym momencie sezonu.
Czas ucieka
Przy takim dorobku punktowym margines błędu praktycznie nie istnieje. Każda kolejna porażka może przesądzić o losie szkoleniowca.
Widzew ma skład, który na papierze nie powinien znajdować się w strefie spadkowej. Problem polega na tym, iż piłka nożna nie rozgrywa się na papierze. jeżeli w najbliższych tygodniach nie pojawi się stabilizacja, temat zmiany trenera przestanie być medialną spekulacją, a stanie się realnym scenariuszem.

2 godzin temu










![Grandson na żywo w Stodole [FOTORELACJA]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/cache/2026/02/grandson-11_02_2026-Warsaw-11/937928382.jpg)





