Zbigniew Boniek z uwagą śledzi zmagania Polaków na zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Pogratulował m.in. Kacprowi Tomasiakowi srebrnego medalu ze skoczni normalnej. A to nie wszystko. Śledzi też to, co dzieje się w mediach społecznościowych. "To my Polacy… Kolejka, żeby doczepić się do sukcesu młodego chłopaka…… ŻENUJĄCE" - pisał oburzony. Choć nie wymienił żadnego nazwiska, to można było się domyślić, iż pewnie pije do Radosława Piesiewicza, który chwalił się na platformach społecznościowych zdjęciami z 19-latkiem. Teraz Boniek uderzył w niego niemal bezpośrednio, a także w PKOl.
REKLAMA
Zobacz wideo Natalia Czerwonka piętnastą łyżwiarką igrzysk olimpijskich na 1000 metrów
Zbigniew Boniek wściekły. Nie gryzł się w język
"Przejęzyczenie rzecz normalna. Natomiast pomylenie nazwiska cztery razy w jednym wywiadzie to wstyd. Ale co tam, nam choćby nie przeszkadza, iż nasze zawodniczki muszą startować na 9letnich sankach. Banda dyletantów" - napisał dosadnie Boniek na X w czwartkowy poranek. I choć nie wymienił prezesa PKOl z imienia i nazwiska, to wiadomo, iż to właśnie jego dotyczą te słowa.
O co chodzi z przejęzyczeniem? W mediach społecznościowych viralem stało się nagranie, na którym Piesiewicz reaguje na sukces Tomasiaka. Nagle zaczął mówić do kamery: - Obiecałem, iż będzie medal Tomasika? Obiecałem. I jest (...) Historyczny moment, tym bardziej iż skoczkowie pokazują za każdym razem, iż zdobywamy medale, iż potrafimy to robić. Dawid Kubacki cztery lata temu i teraz Tomasik. Jesteś wielki! Jesteś najlepszy!!! - krzyczał do kamery, przekręcając nazwisko zawodnika. I to kilkukrotnie, co wywołało falę komentarzy w mediach.
Ale nie tylko ten fakt nie przypadł do gustu Bońkowi. Odniósł się też do występu Nikoli Domowicz i Dominiki Piwkowskiej na igrzyskach. Panie zajęły szóste miejsce, co jest najlepszym wynikiem dla Polski od 1972 roku. W trakcie wywiadu z zawodniczkami wyszło na jaw, iż ćwiczą za granicą, bo w Polsce nie ma żadnego toru, na którym można przeprowadzać ślizgi, a dodatkowo we Włoszech startowały na dziewięcioletnich sankach. To najwidoczniej zirytowało Bońka, ale nie tylko jego, bo w sieci zawrzało bardzo mocno. Internauci zarzucają PKOl, iż ten nie dba o zawodników i nie zapewnia im odpowiedniego sprzętu. Jak więc można liczyć na medale?
Zobacz też: Burza w Ukrainie po tym, co zrobiła wielka mistrzyni. Cyniczne oświadczenie.
Polska już wyrównała wynik z 2022 roku
Jak dotąd Polska wywalczyła jeden krążek na igrzyskach we Włoszech i to za sprawą Tomasiaka. Blisko był też Damian Żurek, ale o włos rozminął się z podium. Mimo wszystko będzie miał jeszcze okazje do sięgnięcia po medale. Podobnie jak i inni nasi reprezentanci. Rywalizacja trwa i zakończy się dopiero 22 lutego. Przed czterema laty imprezę zakończyliśmy z jednym medalem. Oby tym razem udało się poprawić ten wynik.

2 godzin temu














