Niebywałe, co dzieje się w Realu. Odejście nie pomogło. "Naraża się wszystkim"

1 godzina temu
Real Madryt odpadł już z Pucharu Króla, ale wciąż jest w grze w Lidze Mistrzów i w Primera Division. Jeden z katalońskich dzienników pisze wprost, iż Alvaro Arbeloa "zszargał swój wizerunek i naraził się wszystkim". Mowa tutaj m.in. o tym, jak Arbeloa nazwał osoby gwiżdżące na piłkarzy i prezesa Florentino Pereza. "Trener chce zadowolić wszystkich, a to niemożliwe" - czytamy.
12 stycznia br. Real Madryt poinformował o zakończeniu współpracy z Xabim Alonso. Umowa zawarta między obiema stronami została rozwiązana za porozumieniem stron. Real gwałtownie znalazł jego następcę i postawił na Alvaro Arbeloę. Jego debiut był fatalny, bo Real odpadł z Pucharu Króla, przegrywając 1:2 z drugoligowym Albacete. Potem Real przegrał 2:4 z Benfiką w Lidze Mistrzów i nie zakończył fazy ligowej w czołowej ósemce, więc madrytczycy będą musieli grać w play-offach... z Benfiką, którą prowadzi Jose Mourinho.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki nie gryzie się w język: Może ktoś Mioduskiemu pisze te wypowiedzi





Oto zarzuty w kierunku Arbeloi. "Zszargał swój wizerunek w oczach kibiców"
Kataloński dziennik "Sport" pisze o problemach, jakie trapią Real Madryt za kadencji Arbeloi. Jednym z nich jest bunt w szatni, który objawił się m.in. zachowaniem Ardy Gulera podczas wspomnianego meczu z Benfiką. - Zawsze ja, zawsze ja - mówił Turek. Poza nim niezadowolony ma być też Dani Carvajal, David Alaba, Dani Ceballos czy Aurelien Tchouameni. Arbeloa przede wszystkim udobruchał Viniciusa, Kyliana Mbappe czy Jude'a Bellinghama.
"Arbeloa naraża się wszystkim. Jego przyjście wydawało się powiewem świeżego powietrza dla klubu" - napisał "Sport".


Poza tym Arbeloa podpadł tym, iż publicznie wskazał na Xabiego Alonso jako winnego kondycji fizycznej swoich piłkarzy. Arbeloa stwierdził także, iż osoby, które gwiżdżą na piłkarzy i na prezesa Florentino Pereza, nie są kibicami Realu. "Konferencje prasowe stały się mównicą trenera, na której trener ma na celu zadowolić wszystkich. A to jest niemożliwe. Arbeloa zszargał swój wizerunek w oczach kibiców Realu, a jego stwierdzenie o gwizdach było sposobem na ograniczenie wolności znacznej części fanów" - czytamy w artykule.
"Sport" dodaje, iż nie ustają spekulacje nt. potencjalnego trenera Realu Madryt od przyszłego sezonu. Jeszcze zanim pojawił się oficjalny komunikat z zatrudnieniem Arbeloi, to media podawały, iż jednym z kandydatów jest Juergen Klopp, który aktualnie znajduje się w strukturach Red Bulla i nie pracuje jako czynny trener.



Zobacz też: A jednak! Legenda podjęła decyzję ws. gry na mundialu
Co za cios w kierunku Arbeloi. "Mają wrażenie tymczasowości"
Wcześniej szerzej o pracy Arbeloi i opinii szatni Realu Madryt wypowiedział się hiszpański dziennikarz Anton Meana w programie "Que t'hi Jugues!" w radiu Cadena SER.
- Na boisku nie ma żadnego postępu, a piłkarze nie odczuwają go również na treningach. Na razie nie widzą ewolucji taktycznej i panuje przekonanie, iż zmiana trenera nie wpłynęła na grupę. Zawodnicy mają wrażenie tymczasowości, iż prawdziwy trener, na poziomie Realu Madryt, jeszcze się nie pojawił. Zawodnicy uważają, iż Arbeloa jest zbyt blisko - przekazał Meana.
Kolejny mecz Realu odbędzie się w sobotę o godz. 21:00, kiedy to zagra u siebie z Realem Sociedad. Real Madryt może zostać nowym liderem ligi hiszpańskiej, jeżeli wygra z Sociedad, a FC Barcelona nie pokona w poniedziałek Girony.
Idź do oryginalnego materiału