Dana White pogodzi się z byłym mistrzem UFC? Trener apeluje

2 godzin temu


To jeden z największych konfliktów między promotorem a zawodnikiem w ostatnich latach. Mowa bowiem o sterniku największej organizacji MMA na świecie i byłym mistrzu wagi ciężkiej tej organizacji. Ale czy Dana White i Francis Ngannou zostali pogodzeni? Na to jeszcze musimy poczekać, ale trener Kameruńczyka apeluje o zgodę.

Relacje pomiędzy Ngannou a White’em od dłuższego czasu coraz bardziej się pogarszają. Wszystko jest pokłosiem tego, iż Ngannou w 2023 roku zdecydował się rozstać z UFC, zwakować pas mistrza wagi ciężkiej i podpisać kontrakt z PFL. Natomiast Dana White niedawno podzielił się historią sprzed kilku lat, w której opisał sytuację, gdy między nim a Ngannou niemal doszło do rękoczynów.

Teraz głos w sprawie tego głośnego konfliktu zabrał także trener Xtreme Couture, Eric Nicksick, który blisko współpracuje z Kameryńczykiem.

  • ZOBACZ TAKŻE: Pudzianowski podjął decyzję. Tam stoczy kolejną walkę

Apel trenera

Nicksick nie ukrywa, iż chciałby, aby na linii Ngannou-White doszło do zgody, na czym z pewnością zyskałaby cała społeczność mieszanych sztuk walki na świecie:

„Moje relacje z ludźmi są różne.” – powiedział Nicksick w rozmowie z MMA Fighting. – „Wiem, co Francis wnosi do mojego życia i życia mojej rodziny oraz jak mnie traktuje. I właśnie przez pryzmat charakteru go oceniam. Tak samo jest z Daną. Dana zawsze był wobec mnie miły i był w porządku. Chciałbym, żeby gdzieś po drodze ci dwaj potrafili zakopać topór wojenny, chociaż na poziomie osobistym. Wolę mieć przyjaciół niż wrogów i na koniec dnia mam nadzieję, iż oni się pogodzą i odłożą na bok swój konflikt.

Ale z drugiej strony patrzę na to tak: po prostu pozwólmy mu żyć swoim życiem. Nie musimy wciąż gadać o tym gównie. To, cokolwiek się wydarzyło, miało miejsce jakieś siedem czy osiem lat temu. Po co wyciągać stare sprawy? I myślę, iż pod wieloma względami… nie wiem – to tylko moja opinia – czuję, iż gdzieś głęboko Dana jednak lubi Francisa i iż brakuje mu go w rosterze, patrząc na to, w jakim miejscu jest dziś dywizja ciężka. Mam nadzieję, iż w pewnym momencie usiądą razem jak mężczyźni i po prostu to wszystko odpuszczą. Po co nosić w sobie taką energię, wiesz, o co mi chodzi?…

Mam nadzieję, iż się pogodzą i po prostu to odpuszczą. choćby jeżeli Francis nigdy więcej nie zawalczy w UFC, to po prostu idźmy dalej.”

Apel trzeba przyznać – szlachetny. Ale patrząc twardo na fakty, to na ten moment zdecydowanie nie wygląda na to, by Francis Ngannou miał wrócić do UFC w najbliższym czasie. O ile w ogóle kiedykolwiek. Ngannou wciąż jest związany kontraktem z PFL, a jeden z dyrektorów organizacji, John Martin, niedawno powiedział w rozmowie z MMA Fighting, iż szykują coś „specjalnego” dla największego wolnego agenta w historii federacji.

Zatem kibice muszą się już chyba pogodzić z faktem, iż Francisa Ngannou w UFC z powrotem raczej nie zobaczymy.

Idź do oryginalnego materiału