Damian Knyba przesadził. Zdenerwowany pięściarz wyładował swoje nerwy na dziennikarzu

2 godzin temu


Trzeba powiedzieć sobie jasno takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Damian Knyba jeden z najlepszych jak nie najlepszy w tej chwili zawodnik wagi ciężkiej w naszym kraju postanowił mocno zareagować. Pięściarza zdecydowanie poniosły nerwy po ostatniej przegranej.

Polak w sobotę podczas gali w Niemczech, a dokładnie w Oberhausen stanął przed dużą szansą, bowiem zawalczył o tymczasowy pas federacji WBC w wadze ciężkiej. 29-latek był zdecydowanym underdogiem.

Nic zaskakującego, ponieważ jego rywalem był zawodnik publiczności Agit Kabayel, który już przez wielu kibiców i ekspertów jest wskazywany jako potencjalny pretendent do walki z niekwestionowanym championem jakim jest Oleksandr Usyk. Znikąd się to nie bierze, bo Agit prezentował się z kapitalnej strony, kiedy sprawił już parę razy niespodziankę. 33-latek przed czasem odprawił Arslanbeka Makhmudova, Franka Sancheza oraz Zhilei Zhanga. Przed wspomnianym starciami nie był wyraźnym faworytem.

Knyba swoją wielką szansę zyskał po siedemnastu zwycięstwach zawodowych. Walka z Agitem tak naprawdę była jego największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze i wielu kibiców zastanawiało się jak będzie wyglądał na tle ścisłej czołówki. Polak w przeszłości pokonywał przed czasem doświadczonego Joeya Dawejko i chociażby swoich rodaków Marcina Siwego oraz Andrzeja Wawrzyka.

ZOBACZ TAKŻE: Skandal na dziecięcych zawodach judo w Polsce. Trener z Izraela stracił panowanie nad sobą

Zdecydowana przesada

Tak trzeba nazwać zachowanie Damiana Knyby po sobotniej walce o pas federacji WBC w wadze ciężkiej. Młodego pięściarza zdecydowanie poniosły emocje i postanowił wyładować swoją złość na dziennikarzu portalu Bokser.org Łukaszu Furmanie.

Przypomnijmy, iż Damian nie zgadzał się z przerwaniem sędziego, który gwałtownie wkroczył po tym jak Agit zaczął dominować, a jego ciosy były coraz potężniejsze. Przerwanie wywołało wśród kibiców wiele komentarzy i nie ma co się dziwić, bowiem było to szybkie przerwanie.

Wszystko zaczęło się od tego, iż Łukasz Furman wdał się w merytoryczną dyskusję z trenerem Aleksandrem Maciejowskim.

– To było jedno z tych zatrzymań walki, które, gdyby doszło później do ciężkiego nokautu, analizowalibyśmy, zastanawiając się, czy nie należało jej przerwać właśnie w tym momencie – napisał trener

– W czwartej rundzie skończyłoby się ciężkim KO i mogło być po karierze. A tak można lecieć na bajerce „za wcześnie”, „sędzia skrzywdził” i zrobić kolejne podejście do czegoś dużego po 2-3 zwycięstwach – odpowiedział Furman

To się kompletnie nie spodobało Damianowi, który gwałtownie zareagował. Napisał do dziennikarza czy to na pewno jego komentarz. Furman potwierdził, a wtedy pięściarz zadzwonił i zapewnił, iż nie da już nigdy mu wywiadu oraz zaczęły się inwektywy.

Cały artykuł znajdziecie [TUTAJ]

Jasno trzeba powiedzieć, iż młodego pięściarza poniosły emocje. prawdopodobnie z perspektywy czasu zrozumie, iż jego postawa była po prostu głupia w takiej sytuacji i nie odpowiednia, bowiem piszę do człowieka starszego, który dodatkowo promuje polski boks od lat i należy mu się szacunek jak zresztą każdemu człowiekowi.

Na wspomnianą sytuację gwałtownie zareagowano w mediach społecznościowych. Mowa chociażby o szanowanym dziennikarzu TVP Sport Piotrze Jagiełło, który jasno skomentował obecną sytuację.

Jestem wyczulony na zachowania sportowców, którzy atakują dziennikarzy za to, iż ci mają swoje zdanie (a w tym przypadku ze zdaniem Łukasza Furmana można się zgodzić).

Rozumiem, iż Damian jest ambitny i porażka go boli (to dobry znak), ale… niesmak jest. Niefajnie. https://t.co/DwWiXx7rMz

— Piotr Jagiełło (@KrolJagiello) January 12, 2026

Trzeba przyznać, iż Damian mógł być zdenerwowany na sytuację, która wydarzyła się w ringu, bo sędzia przedwcześnie przerwał pojedynek. Życzmy pięściarzowi, aby już z chłodną głową przemyślał swoje zachowanie i najlepiej jak najszybciej podał rękę z przeprosinami do dużo starszego dziennikarza, który chętnie od dawna promuje jego stawiane kroki w ringu.

Idź do oryginalnego materiału