Były zawodnik KSM-u Krosno powiedział stop! Dostał drugie życie

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Poole Pirates ponownie podtrzymali kibiców w nerwach do ostatnich metrów, ale ponownie zostali mistrzami Cab Direct Championship. Lewis Kerr kilka po otrzymaniu pucharu przyznał publicznie, iż to ostatnie trofeum, jakie kiedykolwiek podniesie w karierze. Pochodzący z King’s Lynn żużlowiec w wieku 36 lat podjął decyzje, aby odwiesić kombinezon na kołek i skupić się na życiu rodzinnym.

Lewis Kerr dosyć późno podjął decyzje, aby rozpocząć karierę żużlowca, bo zadebiutował w wieku 19 lat. Wychowanek King’s Lynn Stars startował razem z Robertem Lambertem dla drugiego zespołu, gdzie nie był postacią wiele wyróżniającą się. Można powiedzieć, iż takowa łatka towarzyszyła mu w kolejnych latach kariery. Na początku Kerr miał wyraźny problem ze znalezieniem miejsca na stałe, ale dosyć gwałtownie został ważnym elementem przy budowie zespołów Premier League, w tej chwili nazywanej Championship.

Otrzymał drugie życie

Kerr wygrał drugie życie w 2015 roku. To wówczas doszło do naprawdę fatalnego wypadku z udziałem młodego Kerra i Josha Grajczonka w Peterborough. Kerr walczył o pozycje, aby potem stracić kontrolę po kontrakcie z Grajczonkiem, uderzyć w płot i zarazem metalową bramę. Brytyjczyk walczył przez godzinę o życie na płycie stadionu, aby potem zostać zabrany śmigłowcem do szpitala, gdzie przebywał w śpiączce. Wówczas przy zawodniku czuwała żona Jessica, którą przygotowywano na najgorsze.

– Doktor przygotowywał ją na najgorsze. Wspominał, jak bardzo ciężko może mi być wrócić do normalności, o ile się wybudzę. Jak przez mgłę pamiętam, jak Jessie starała się mi powiedzieć, iż miałem wypadek. Obudziłem się i zobaczyłem ją ze łzami w oczach. Sam również miałem ochotę zacząć płakać – wspominał po latach Lewis Kerr dla mediów Eastbourne Eagles.

Kerr został wybudzony i wrócił do ścigania dla wielu klubów. Szczególne miejsce w sercu mają King’s Lynn Stars, czyli macierzysty ośrodek 36-latka. Startował tam wielokrotnie, a okraszeniem kariery było zorganizowanie testimonialu na Adrian Flux Arena w 2022 roku. Kerr nie zdołał ściągnąć pucharów na macierzysty tor, ale przede wszystkim dawał nadzieje i stanowił solidne wsparcie. Niestety, ale nie omijały go kontuzje. Ostatnie lata kariery to problemy z chociażby kostką. Furorę w internecie robiło również nagranie z meczu ligowego w Oksfordzie, gdzie Lewis Kerr wyleciał w powietrze z dmuchanej bandy, ale wrócił do parku maszyn o własnych siłach. Dobry sezon 2018 zaowocował transferem do KSM Krosno, gdzie Kerr wyjechał na tor tylko raz. Wówczas 28-latek zdobył trzy punkty i to były jego jedyne dorobki na polskich torach.

Polscy kibice mogą pamiętać, iż w 2025 roku Unia Tarnów chciała pozyskać Brytyjczyka na ostatnie mecze sezonu. Stanisław Burza potwierdził to w wywiadzie, ale działacze zapomnieli o zakończonym okienku transferowym. Sam Lewis Kerr unikał komentarza na temat możliwego transferu.

Inne priorytety

Najważniejszy moment dla Lewisa Kerra przyszedł w okresie 2023, kiedy to po wielu latach podniósł trofeum za wygranie Premiership z Sheffield Tigers. Ostatnie dwa lata swojej kariery spędził z Poole Pirates, startując również dla Oxford Spires i Sheffield Tigers. Na sezon 2026 nie posiadał angażu w najwyższej lidze i skupił się na wygraniu aż czterech trofeów z Pirates. 36-latek żegna się z wieloma sukcesami, ale najważniejszym dla niego było przez trzynaście lat móc startować na żużlowych torach. Kto wie, czy gdyby nie problemy zdrowotne, Lewis Kerr mógłby chociażby być solidnym ligowcem na lata. Teraz ma zamiar poświęcić czas swojej żonie i dwójce dzieci.

Idź do oryginalnego materiału