8. kolejka Ligi Mistrzów zamykała zmagania w fazie ligowej tych rozgrywek. FC Barcelona miała mieć za rywala FC Kopenhagę, a więc drużynę, która w teorii nie powinna sprawić jej większych problemów. Piłkarze Hansiego Flicka wiedzieli jednak, iż muszą przyłożyć się do środowej rywalizacji. Tylko zwycięstwo mogło pozwolić im zająć miejsce w TOP 8 i awansować bezpośrednio do 1/8 LM.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Lewandowski z golem! Była 48. minuta
Początkowo wydawało się, iż w kadrze FC Barcelony na spotkanie Ligi Mistrzów nie znajdzie się Ferran Torres, stąd Lewandowski nie będzie musiał się martwić o miejsce w pierwszej jedenastce. Ostatecznie jednak wracający po kontuzji Hiszpan otrzymał powołanie, ale Flick nie zdecydował się go wystawić od początku spotkania. To Lewy zajął miejsce w ataku, obok Raphinhii oraz Lamine'a Yamala.
ZOBACZ TEŻ: Gruchnęły wieści ws. wielkiego transferu Barcelony. Lewandowski już wie
Decyzja niemieckiego szkoleniowca o postawieniu na Lewandowskiego okazała się dobra. 37-latek dał wyrównanie "Barcy" tuż po zmianie stron. Polak potrzebował trzech minut, żeby wpisać się na listę strzelców. Dani Olmo znakomitym podaniem złamał linię defensywy duńskiego zespołu, uruchamiając na skrzydle Lamine Yamala. Hiszpański skrzydłowy ruszył na bramkę rywali, by w ostatniej chwili zagrać piłkę do kapitana reprezentacji Polski, który skierował ją do pustej bramki.
Dla Lewandowskiego była to dopiero druga bramka w trwającej edycji Ligi Mistrzów. Polak jest trzecim najlepszym strzelcem, jeżeli chodzi o całą historię europejskich rozgrywek. Ustępuje tylko Cristiano Ronaldo oraz Lionelowi Messiemu.

1 godzina temu














