Przed rozpoczęciem sezonu 2025/26, Lech Poznań postanowił zatrudnić w sztabie szkoleniowym eksperta ds. stałych fragmentów gry. Wybór padł na młodego Duńczyka, Markusa Uglebjerga. Po kilku miesiącach jednak klub poinformował o rozstaniu z 26-latkiem. Powodem były sprawy osobiste szkoleniowca.
REKLAMA
Zobacz wideo Nazywani są milionerami. Osiedlowy klub robi furorę. "Wszyscy są przeciwko nam" [Reportaż]
Kilka dni później "Kolejorz" przekazał informację o nadchodzącej utracie kolejnego asystenta przez Nielsa Frederiksena. Sindre Tjelmeland, który jest związany z niebiesko-białymi od 2024 roku, po zakończeniu bieżącej kampanii obejmie stery w norweskim Molde FK.
O 12:22 Lech ogłosił. Oto nowy trener
W związku z tym w Poznaniu rozpoczęto poszukiwania trenerów, którzy mogliby wzmocnić sztab szkoleniowy i pomóc drużynie w walce o obronę mistrzostwa Polski, zdobyciu krajowego pucharu i udanej walce w Lidze Konferencji. We wtorek 6 stycznia o godz. 12:22 klub poinformował o tym, iż proces rekrutacji na stanowisko specjalisty ds. stałych fragmentów gry został zakończony pomyślnie.
Do ekipy mistrzów Polski dołączy 35-letni Anglik, Andy Parslow, który ostatnio pracował w występującym na zapleczu Premier League Sheffield Wednesday. Wcześniej odpowiadał za stałe fragmenty w klubach League One i League Two - Swansea City oraz AFC Wimbledon.
Umowa z Anglikiem obowiązywać będzie przez najbliższe pół roku. Poznaniacy mają opcję przedłużenia kontraktu z nowym trenerem o kolejne dwa lata.
Na łamach podcastu "Creative Set Plays" Parslow przyznał, iż do Sheffield trafił momencie, gdy zespół był najgorszy pod względem gry obronnej przy stałych fragmentach gry. To udało się odmienić. Podobnie było w przypadku Swansea.
- Swansea zatrudniło mnie po sezonie, w którym strzeliło dwa gole po stałych fragmentach gry. Wydaje mi się, iż już we wrześniu czy październiku mieliśmy na koncie pięć takich goli. Jedną z zasad, które wprowadziliśmy, było to, iż środkowi obrońcy powoli i pewnie szli w pole karne rywala, gdy mieliśmy rzut rożny. Chodziło o grę psychologiczną i wywarcie wrażenia, iż jesteśmy tak pewni siebie, iż nie musimy się spieszyć - mówił nowy trener "Kolejorza".
Anglik dołączył już do sztabu Lecha Poznań i zaczyna pracę z zespołem, który swoje zimowe zgrupowanie zaplanował w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dodatkowo, portal "Weszło" podaje informacje o tym, iż lechici wciąż szukają następcy Sindre Tjelmelanda, a ponadto chcą wzmocnić sztab o jeszcze jedno nazwisko. "Kolejorz" ma zatrudnić kogoś na stanowisko "head of physical performance".
Zobacz też: Giełda ruszyła. Oto kandydaci na trenera Manchesteru United

1 dzień temu















