- Najgorzej na fali frustracji jest wbijać kij w mrowisko, ale tak tylko do połowy. Albo ma się na tyle odwagi cywilnej, iż mówi się publicznie całą prawdę, co kogo boli, albo nie mówi się nic - tak na gorzkie słowa trenera polskich kombinatorów norweskich Wojciecha Marusarza w kierunku Polskiego Związku Narciarskiego odpowiada jego sekretarz generalny Tomasz Grzywacz.