Będą czarnym koniem rozgrywek? Mają do tego ludzi

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Hunters PSŻ Poznań zakończył zeszły sezon z bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Drużyna z Poznania rzutem na taśmę wywalczyła sobie awans do fazy play-off i zakończyli zmagania w górnej czwórce Metalkas 2. Ekstraligi. W tym roku mają potencjał, by powtórzyć ten wyczyn, a choćby powalczyć o więcej. Stoją za nimi mocne nazwiska oraz wzmocnienia na pozycjach, które były piętą Achillesa w zeszłym roku.

Lider dalej na pokładzie

Gdy Hunters PSŻ Poznań zakończył sezon, wiele osób oczekiwało transferu Ryana Douglasa do PGE Ekstraligi. Australijczyk był jednym z najlepszych zawodników całej ligi. W najgorszym wypadku stawiano na przenosiny do jednego z faworytów rozgrywek Metalkas 2. Ekstraligi. Jednak ku zaskoczeniu kibiców tak się nie stało i lider pozostał w klubie. Wywołało to falę euforii w poznańskim obozie. Douglas był trzecim najlepszym zawodnikiem ligi. Jego angaż w projekt, jakim jest PSŻ, jest największym powodem, dla którego Poznań ma prawo realnie myśleć o zakończeniu sezonu w górnej części tabeli.

PSŻ Poznań z nowymi twarzami

Do zespołu dołączyli także Dimitri Berge czy Niels-Kristian Iversen. Francuza nie trzeba przedstawiać. Wielokrotnie udowadniał, iż we właściwym środowisku ma papiery na bycie jednym z najlepszych zawodników w zespole. Natomiast Iversen to znana na Polskim rynku marka. Choć najlepsze lata ma już za sobą, to rok temu udowodnił, iż przez cały czas potrafi się ścigać i wziąć na siebie ciężar spotkania. Co prawda czeka go przeskok z najniższego stopnia rozgrywkowego w Polsce do Metalkas 2. Ekstraligi. Jednak przez cały czas ma papiery na to, aby być szalenie istotną częścią zespołu.

Wzmocnienia zostały również poczynione na pozycjach juniorskich. Antoni Mencel był jedną z sensacji rozgrywek w zeszłym sezonie. Wiele klubów walczyło o jego angaż. Ostatecznie sezon 2026 spędzie w Poznaniu. Czekają go trudne starcia między innymi z Wiktorem Przyjemskim, Maksymilianem Pawełczakiem czy Radosławem Kowalskim. Jednak o ile ktoś jest w stanie pokonać tych młodych gigantów to tylko Mencel.

Jedna niewiadoma

Istnieje jednak jeden znak zapytania w formacji Poznania. Jest nim zawodnik U24 Kacper Pludra. Po bardzo trudnym sezonie w Rybniku zszedł ligę niżej. Choć w tej chwili rynek zawodników na pozycji U24 jest bardzo okrojony to Pludra i tak nie wydaje się najgorszą opcją. Jest to jednak pewna niewiadoma. Forma Pludry będzie miała bardzo duży wpływ na to, jak sezon zakończy Hunters PSŻ Poznań. Kibice liczą na niego, a on sam zdaje sobie sprawę z tego, iż może być to jedna z jego ostatnich szans na zaprezentowanie się z jak najlepszej strony. Wielokrotnie mówi się o tym, jakim to parasolem ochronnym wielu karier stał się przepis o wymogu posiadania w składzie zawodnika do lat 24. Jednak im starszy zawodnik, tym bliżej mu do końca taryfy ulgowej, jaką stał się ten przepis. Pludra ma teraz okazję zaprezentować się z jak najlepszej strony. Brak presji związanej z walką o utrzymanie się w PGE Ekstralidze. Nie startuje on również w drużynie, dla której awans jest celem minimum. Ma zatem idealne warunki do tego, by pokazać, na co go stać i wesprzeć swój nowy zespół na tyle ile to tylko możliwe.

Czy Kacper Pludra w tym roku zaprezentuje się z lepszej strony niż rok temu?
Idź do oryginalnego materiału