Nsame trafiał do Legii z łatką superstrzelca z ligi szwajcarskiej, ale jego pierwsze miesiące w stołecznym klubie były bardzo słabe. W poprzednim sezonie zdobył w barwach Legii tylko dwie bramki i wydawało się, iż klub gwałtownie się go pozbędzie. Tylko iż właśnie wtedy Goncalo Feio został zastąpiony przez Edwarda Iordanescu, a Nsame pod wodzą Rumuna był jednym z nielicznych zawodników, który grał dużo lepiej niż wcześniej.
REKLAMA
Zobacz wideo Ogromne zamieszanie wokół dyskwalifikacji Polaka na TCS. O co chodzi z zakazem fluoru?
Zbliża się powrót Nsame. Podpisze nowy kontrakt?
Nsame fantastycznie zaczął sezon, gdy zdobył pięć bramek w eliminacjach do europejskich pucharów - postawą w Europie zyskał sobie przychylność kibiców Legii, choć jeszcze kilka miesięcy wcześniej wydawało się to niemożliwe. Kameruńczyk znajdował się w najlepszej formie w Legii i... doznał bardzo poważnej kontuzji. Zerwał ścięgno Achillesa, co wyłączyło go z gry na kilka kolejnych miesięcy.
Wygląda jednak na to, iż już niedługo wróci do zdrowia. - Rehabilitacja Nsame przebiega dobrze, z tego, co się dowiedziałem, dzisiaj jeszcze potrzebuje czasu. Z otoczenia piłkarza słyszałem jakiś czas temu, iż powinno to nastąpić w okolicach marca - powiedział dziennikarz Paweł Gołaszewski w programie "Prawda Futbolu", cytowany przez Przegląd Sportowy Onet.
Wygląda też na to, iż Nsame swoją postawą na początku sezonu przekonał rządzących Legią do tego, żeby dać mu kolejną szansę. - Nsame jest bardzo zmotywowany. W tle toczą się rozmowy kontraktowe odnośnie do przyszłości, jak to ma wyglądać w kolejnym sezonie - dodał Gołaszewski.
Teraźniejszość Legii wygląda bardzo słabo. Stołeczny klub w tej chwili zajmuje 17. miejsce w Ekstraklasie i będzie liczył na to, iż w najbliższych miesiącach Marek Papszun kompletnie odmieni formę zespołu. Legia do gry wróci już za kilka tygodni - 1 lutego podejmie Koronę Kielce.

1 dzień temu














