Armstrong celuje wyżej w WRC

rallypl.com 2 godzin temu

Jon Armstrong planuje walkę o miejsca w pierwszej piątce, a potencjalnie także o podium, w drugiej połowie sezonu 2026 Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC). Irlandczyk awansował do fabrycznego zespołu M-Sport i wsiadł za kierownicę samochodu Rally1 na początku tego roku, po trzech latach startów w mistrzostwach Europy.

Kierowca pokazał dobre tempo w pierwszych czterech rajdach, jednak jego dotychczasowym najlepszym rezultatem pozostaje ósma pozycja wywalczona w Szwecji oraz w Japonii. Po wypadku w Portugalii i trudnych momentach na Wyspach Kanaryjskich, ukończenie minionego Rajdu Japonii było ważne dla Armstronga i jego pilota Shane’a Byrne’a.

Doskonalenie opisu i jazda na granicy ryzyka

Zawodnik M-Sportu podkreśla, iż stabilna forma jest dla niego istotna, jednak uważa również, iż próby przesuwania granic możliwości są niezbędne do zrozumienia poziomu rywalizacji w WRC.

– Początek sezonu był dobry – powiedział Jon Armstrong. – I starałem się może przesunąć granicę i pokazać, co potrafię. Ale tak, kiedy jedziesz na rajdy, które są całkiem nowe, wtedy tak naprawdę nie wiesz, jak, powiedzmy, zrobić notatki, zrobić zapoznanie, jak wyciągnąć z tego jak najwięcej. I myślę, iż w ERC miałem doświadczenie z imprezami. A tutaj [w WRC] tego nie mam. Więc tak, to trochę presji – dodał Armstrong.

Zapytany o to przez dziennikarzy dirtfish.com, czy nie starał się biegać, zanim nauczył się chodzić, Armstrong odpowiedział:

– Prawdopodobnie tak. Myślę, iż to dobra ocena. Ale mocno wierzę w próby zmuszania samego siebie do zrozumienia, gdzie są granice – stwierdził Jon Armstrong.

– I, tak, może teraz to lekki krok w tył, aby zrozumieć nowy poziom. A potem, miejmy nadzieję, z odrobiną konsekwencji, możemy wrócić do tego stylu jazdy na maksimum, a zwłaszcza na rajdach, na których mamy nieco więcej doświadczenia – dodał kierowca.

M-Sport

Szybkie szutry i wymagający Akropol

Druga część sezonu składa się z rajdów szutrowych. Armstrong startował już wcześniej w trzech z siedmiu nadchodzących rund: w Rajdzie Akropolu, Rajdzie Estonii oraz w Rajdzie Finlandii, choć na fińskich trasach nie jechał autem z napędem na cztery koła.

– Byłoby miło pojechać w Finlandii jednym z tych [Rally1] samochodów – dodał Armstrong, który testował Pumę Rally1 w Finlandii. – Ale jechałem w tym rajdzie tylko raz, więc pojechać tam w tym roku, 10 lat po moim pierwszym razie, będzie całkiem zabawną rzeczą. Estonię zawsze lubiłem. Podoba mi się tamtejsza nawierzchnia, sposób, w jaki jest nieco bardziej piaszczysta i opona może wgryźć się w podłoże. Więc tak, prawdopodobnie najbardziej czekam na jeden z tych szybkich szutrowych rajdów. Ale myślę, iż Akropol może być dla nas całkiem dobry, jeżeli przyjmiemy podobne podejście jak w Japonii i po prostu postaramy się trzymać z dala od kłopotów, ponieważ to jest rajd, na którym to może naprawdę przynieść efekty – podsumował Irlandczyk.

Kierowca liczy na wyższe pozycje w klasyfikacji generalnej.

– jeżeli będziemy bardziej konsekwentni, a następnie zwiększymy tempo w miarę upływu czasu, to będzie to dobry cel – powiedział zawodnik.

– Myślę, iż jeżeli zaliczymy czyste rajdy, może kilka finiszów w pierwszej piątce mogłoby być całkiem dobrą rzeczą dla tego sezonu. OK, podium będzie trudne, ale nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Chorwacja była naprawdę, naprawdę dobra i być może powinniśmy… albo nie do końca wiedzieliśmy, co robimy, kiedy tam byliśmy [walcząc o podium], ale to też jest nasze nastawienie – iż chcemy po prostu być tam z tymi gośćmi. Więc dla nas to było jakby niecodzienne, żeby naprawdę naciskać, aby tam być. Chcemy w końcu tam wrócić – zakończył Armstrong.


Źródło: dirtfish.com

Idź do oryginalnego materiału