Matej Zagar szukał jakiejkolwiek szansy na starty za granicą. Wielka Brytania zwykle otwiera swoje ramiona na takich zawodników, szczególnie odpowiednio przygotowanych logistycznie. Zagar wraz z Northampton Foxes pojechali na mecz do Manchesteru, czyli na obiekt byłego zespołu Słoweńca. On sam został powitany wielkimi brawami przez kibiców Aces.
Nieprzyjemny wypadek
Matej Zagar zaczął zawody od trzeciego miejsca, kiedy to do samego końca musiał uważać na ataki Zacha Cooka. Australijczyk nieustannie nękał Słoweńca, uporczywie trzymając się jego tylnego koła. W drugim swoim starcie, Zagar dosyć nieprzyjemnie zahaczył o bandę na drugim łuku, chcąc przy tym zaatakować Tate’a Zischke. Słoweniec kuśtykając wracał do parku maszyn, a z samej powtórki został wykluczony.
Northampton Foxes zdecydowali się wycofać zawodnika z dalszej rywalizacji. Powodem takiego ruchu jest kontuzja kostki, a sam klub zastosował zastępstwo kontuzjowanego zawodnika za borykającego się z problemami Zagara. Jest to zdecydowanie problem dla zespołu z Branfield. Przede wszystkim muszą oni jakkolwiek zastąpić Słoweńca w drugim meczu, kiedy to pojadą o 20:30 czasu polskiego z Leicester Lions. Istnieje możliwość, aby zaprosić jakiegoś zawodnika, ale to musi być naprawdę skoordynowała akcja ze strony zarządu nowego ośrodka.
Nieodpowiedni moment na kontuzje
Obecnie trwa karuzela transferowa w Metalkas 2. Ekstralidze, a sam Matej Zagar bierze w niej udział. Słoweniec na chorwackiej licencji znajdował się na liście życzeń kilku klubów, w tym INNPRO ROW-u Rybnik. Możliwa kontuzja zawodnika, która wykluczy go na dłuższy czas, zdecydowanie nie pozwoli na dogodne podpisywanie umów z innym pracodawcą. Sam Matej Zagar to przez cały czas solidny gwarant punktów, szczególnie w takim momencie sezonu. Sam podczas kilku meczów ligowych pokazał, iż o ile potrzeba zwyciężyć, staje na wysokości zadania.
Matej Zagar 















