Robert Lewandowski nie zagra od pierwszej minuty w środowym meczu z Atletico Madryt! Wszystko stało się jasne na nieco ponad godzinę przed pierwszym gwizdkiem, gdy FC Barcelona podała w mediach społecznościowych skład na rewanżowy mecz półfinału Pucharu Króla. Zamiast Polaka, który zdobył dwie bramki w ostatnim spotkaniu z Gironą, Hansi Flick wystawił w atak Ferrana Torresa. Decyzja od razu spotkała się z lawiną komentarzy ze strony największych hiszpańskich mediów.
REKLAMA
Zobacz wideo Szef KSW ostrzega: Pudzianowski tylko na tym straci
Hiszpanie nie mogą uwierzyć, co stało się z Lewandowskim. "Będzie tylko zmiennikiem"
"Niespodzianka w składzie Barcelony na mecz z Atletico" - tak w tytule alarmuje kataloński "Sport". - Choć przed meczem spekulowano, iż Lewandowski będzie głównym rozgrywającym w ataku, Polak ponownie w Pucharze będzie tylko zmiennikiem. Jako napastnik na Metropolitano wyjdzie Ferran Torres, który jest u szczytu swojej kariery w Barcelonie - czytamy.
O "jednej niespodziance w składzie" pisze także Mundo Deportivo, które jest zaskoczone wyborem Hansiego Flicka. - Ferran Torres, najskuteczniejszy strzelec drużyny w Pucharze Króla z czterema bramkami, został wybrany przez Niemca jako "9", zamiast Roberta Lewandowskiego, który w ostatnich dziewięciu meczach strzelił dziewięć goli - relacjonuje.
Ogromna niespodzianka w składzie Barcelony. Wszystko przez Lewandowskiego. "Zobaczymy, czy uda się..."
Zdziwienia nie kryje także madrycki "AS". - Najbardziej zaskakującą rzeczą w podstawowej jedenastce jest zmiana Gaviego i Lewandowskiego. Flick stawia na Fermina, który zapewnia dużą mobilność i Ferrana Torresa, który ma dobrą passę strzelania goli. Reszta zespołu, jak się spodziewano - podsumowano.
Najbardziej spokojnie do tematu podeszła "Marca". - Flick przez cały czas oferuje Lewandowskiemu odpoczynek w Pucharze Króla. Co więcej, liczby Ferrana mówią same za siebie. "Rekin" wywalczył sobie status regularnego zmiennika polskiego napastnika. Zobaczymy, czy uda mu się utrzymać dobrą passę - zapowiedziano.