Akop Szostak skomentował spięcie z freak fighterem. Jest gotowy na walkę

17 godzin temu


Akop Szostak zabrał głos w sprawie spięcia z freak fighterem. Były zawodnik KSW jest gotowy na walkę z gwiazdą organizacji hybrydowej.

Atmosfera wokół ostatniego programu FAME gwałtownie zrobiła się gorąca za sprawą spięcia Alana Kwiecińskiego oraz Pawła Bomby. Mimo wszystko show skradło show, a mianowicie dyskusja między „Don Kasjo”, a Akopem Szostakiem. Otóż w studiu doszło do typowej dla tego formatu konfrontacji dwóch zupełnie różnych osobowości – z jednej strony nastawiony na prowokację i widowisko Kasjusz Życiński, a z drugiej bardziej stonowany, ale niepozbawiony charakteru Akop.

Kasjo tak jak zawsze postawił na zaczepki i podkręcanie emocji, natomiast Szostak zachował większy spokój, choć było widać, iż cała sytuacja go irytuje. Jak jednak potem komentował, jego reakcje, w tym gesty niedowierzania, wynikały raczej z ogólnego obrazu rozmowy niż pojedynczych słów przeciwnika. Otóż po programie podkreślał, iż nie przekroczył ustalonych przez siebie granic i mówił dokładnie to, co uważał za słuszne, bez uciekania się do obraźliwego tonu.

W jego podejściu było widać konsekwencję, z której jest zresztą znany. Tak jak przy okazji poprzedniego wydarzenia organizowanego przez FAME MMA i tym razem nie dał się wciągnąć w typowe dla freak fightów „dymy”. Jednocześnie jasno dał on do zrozumienia, iż docenia klasę sportową Kasjo i traktuje go niezwykle poważnie jako rywala:

Ja raczej jestem słowny. Już z Wiewiórem podaliśmy sobie ręce, iż chcielibyśmy pierwszą walkę, no to niech tak zostanie. Ja raczej mówię, co uważam zwykle – takiego zawodnika jak Kasjo wolałbym dostać na sam koniec, no bo dalej uważam, iż on jest najlepszy z tej stawki, tylko iż turnieje rządzą się swoimi prawami, nie zawsze wygrywa najlepszy.

– mówił były zawodnik KSW.

ZOBACZ TAKŻE: Karol Nawrocki wygrałby walkę z Marcinem Najmanem? Mateusz Gamrot nie ma wątpliwości

Oprócz tego zabrał on głos także w sprawie utarczki słownej z Kasjuszem:

Nie obraziłem go, myślę, iż nie powiedziałem niczego w brzydki sposób. Powiedziałem, co chciałem powiedzieć. Trzymałem się za głowę raczej z całokształtu.

– oznajmił Akop Szostak na kanale „MMA.pl”.

Fight Club Tournament

Sam turniej, w którym wezmą udział wyżej wymienieni zawodnicy, zapowiada się jako jedno z najciekawszych wydarzeń nadchodzących miesięcy. Otóż organizacja zestawiła szeroką i zróżnicowaną obsadę zawodników w taki sposób, iż przyciągnąć to może praktycznie każdego. Mowa zarówno o kontekście medialnym, jak i sportowym, bowiem zwyciężyć tutaj będzie mógł praktycznie każdy.

Tego typu rywalizacja rządzi się oczywiście własnymi prawami. Liczy się nie tylko umiejętność walki, ale także dyspozycja dnia, regeneracja między pojedynkami i odporność. Szostak podchodzi do tego realistycznie, zdając sobie sprawę, iż choćby najlepszy zawodnik nie ma gwarancji końcowego triumfu. W kontekście drabinki i potencjalnych zestawień jasno sugerował, iż najbardziej wymagającego rywala wolałby spotkać dopiero na finiszu rywalizacji. Jest to oczywiście zrozumiałe, bowiem wcześniejsze rundy to nie tylko walka o awans, ale też zarządzanie siłami i unikanie niepotrzebnych urazów.

ZOBACZ TAKŻE: Kontrowersje po walce wieczoru UFC. Zawodnikowi wyrwano flagę

Sam Kasjusz natomiast jest chętny na praktycznie każdy scenariusz, jednakże aktualnie chętny jest najbardziej na bój z Robertem Karasiem, z którym również się wczoraj pokłócił nie na żarty.

Szostak ponownie na FAME

Warto przy okazji zwrócić uwagę na aktualną pozycję Akopa w FAME. Już dłuższego czasu wśród fanów przewija się opinia, iż nie do końca pasuje on do konwencji tej organizacji, co głównie wynika ze względu na brak kontrowersyjnego stylu bycia i unikanie medialnych awantur. Paradoksalnie to właśnie te cechy sprawiają, iż jest dla federacji bardzo wartościowy, choć z pewnością nie to jest kluczowe.

Mimo wszystko w świecie, w którym wielu zawodników buduje swoją popularność na konflikcie i prowokacji, Szostak wyróżnia się autentycznością. Mimo iż nie generuje typowych „dymów”, przyciąga uwagę widzów – zarówno tych, którzy cenią merytoryczne podejście, jak i tych, którzy chcą zobaczyć kontrast między nim a bardziej – delikatnie mówiąc – ekspresyjnymi postaciami. Federacja zdaje się to doskonale rozumieć, chętnie angażując go w kolejne projekty i zestawienia. Nie można jednak zwrócić uwagi na to, iż organizacja hybrydowa ponownie się na niego zdecydowała, bowiem ten wygenerował bardzo duże zainteresowanie, z czego zadowoleni są włodarze FAME.

ZOBACZ TAKŻE: Rewanż Gamrota z Tsarukyanem? Jorge Masvidal i Dustin Poirier apelują do UFC

Cała sytuacja pokazuje, iż freak fighty zdają się ciut ewoluować i nie opierają się już wyłącznie na skrajnych emocjach. Postacie takie jak Szostak wnoszą do tego świata pewną równowagę, udowadniając, iż można budować zainteresowanie także bez przesady i sztucznej kontrowersji. W połączeniu z barwnymi osobowościami pokroju Don Kasjo tworzy to mieszankę, która przyciąga szeroką publiczność, a także zadowolenie szefów federacji, w tym choćby Michała Barona, który jasno dawał do zrozumienia, iż jest niezwykle podekscytowany konfrontacją Życińskiego właśnie z głównym bohaterem tego artykułu.

Idź do oryginalnego materiału