Marek Papszun pod koniec grudnia został trenerem Legii Warszawa i od razu zaczął w niej wprowadzać swoje porządki. Przyjście nowego szkoleniowca wprowadziło też sporo zamieszania, jeżeli chodzi o hierarchię bramkarzy. Do tej pory niekwestionowanym numerem jeden był w niej Kacper Tobiasz. Jego pozycja zaczęła być jednak kwestionowana.
REKLAMA
Zobacz wideo To uratuje Legię Warszawa? Kałucki: Nie liczę na cuda Marka Papszuna
Jest decyzja, kto będzie pierwszym bramkarzem Legii. Papszun nie owijał w bawełnę. "Wygrał"
Jeszcze niedawno tureckie media informowały, iż Tobiaszem zainteresował się tamtejszy Samsunspor. A ponieważ kontrakt 23-letniego bramkarza z Legią obowiązuje tylko do końca czerwca tego roku, pojawiły się hipotezy, iż latem może opuścić klub za darmo. Pikanterii całej sprawie dodawał fakt, iż zimą Legioniści zdecydowali się pozyskać dla Tobiasza konkurenta. Za 600 tys. euro sprowadzili Otto Hindricha z rumuńskiego CFR Cluj. Kwestia tego, który z nich będzie grał w pierwszym składzie, stanęła więc pod sporym znakiem zapytania.
W końcu rozstrzygnął ją trener Marek Papszun. Podczas piątkowej konferencji prasowej został zapytany wprost, czy wybrał już bramkarza, na którego postawi. Szkoleniowiec nie robił z tego wielkiej tajemnicy. - Tak, na tę chwilę rywalizację wygrał Kacper Tobiasz. To on, jeżeli się nie wydarzy nic nieprzewidywalnego, będzie bronił w niedzielę - zapowiedział.
Kompletny zwrot ws. Tobiasza i Legii. A już miało go nie być
Wygląda więc na to, iż ws. Tobiasza nastąpił pewien zwrot. Nie dość, iż utrzymał miejsce w bramce, to bardzo możliwe, iż zostanie w Legii na dłużej. W czwartek dziennikarz Sebastian Staszewski informował, iż klub właśnie rozpoczął rozmowy na temat przedłużenia kontraktu.
Pierwszym rywalem Legii w rundzie rewanżowej Ekstraklasy będzie Korona Kielce. Oba zespoły zagrają ze sobą w niedzielę 1 lutego o godz. 17:30.

2 godzin temu

















