20-latek pobił matkę do nieprzytomności. 38 godzin później wyłowiono ciało

2 godzin temu
Do ogromnej tragedii doszło we Włoszech. Riccardo Merkuri w dniu swoich dwudziestych urodzin pokłócił się z matką, w wyniku czego pobił kobietę do nieprzytomności. Następnie najprawdopodobniej przekonany o tym, iż zabił rodzicielkę, popełnił samobójstwo, skacząc do morza.
Merkuri był zawodnikiem ASD Montemilone Pollenza. To amatorski klub piłkarski, zlokalizowany w niewielkiej, sześciotysięcznej miejscowości Pollenza, położonej nieopodal wschodniego wybrzeża Włoch. Dramatyczne sceny rozegrały się w piątkowy wieczór 20 lutego.

REKLAMA







Zobacz wideo Tomasiak faworytem do złota. Szaleństwo w Polsce na jego punkcie



Był przekonany, iż zabił matkę. Popełnił samobójstwo
Wtedy podczas kolacji rodzinnej miało dojść do kłótni pomiędzy Merkurim, a jego matką, Albaną Kastriot. 20-latek, który w ten sam dzień obchodził urodziny, dotkliwie pobił matkę - złamał jej kości twarzy i doprowadził do utraty przytomności. Sąsiedzi, słysząc sceny odbywające się za ścianą, zadzwonili na policję, alarm wszczął też obecny w domu mąż kobiety i ojciec piłkarza. Ale zanim funkcjonariusze przyjechali na miejsce, Merkuri zdążył uciec z domu. Kobieta przeżyła napaść i została odwieziona do szpitala, gdzie będzie musiała przejść operację twarzy.


Jak podaje portal Rai News, Merkuri udał się samochodem do miasta Civitanova Marche, położonego nad brzegiem Morza Adriatyckiego. Podejrzewa się, iż mężczyzna myślał, iż zabił własną matkę. Dlatego postanowił popełnić samobójstwo i skoczył do morza, ale służby nie wykluczają też wypadku.


Straż przybrzeżna i inne służby od sobotniego popołudnia przeczesywały akwen wodny w poszukiwaniu ciała Merkuriego, gdyż kamery monitoringu nagrały, jak zbliża się on do wody. Akcja trwała choćby w późnych godzinach nocnych i trwała łącznie 38 godzin. Zwłoki udało się wyłowić w niedzielę.
Ojciec Merkuriego, który był obecny podczas pobicia matki przez syna, pytany przez media stwierdził, iż wolałby się nie wypowiadać na ten temat.
Idź do oryginalnego materiału