Duży sponsor opuszcza PKOl. Piesiewicz nie mógł dłużej milczeć

2 godzin temu
Polski Komitet Olimpijski stracił jednego z głównych sponsorów. Jako pierwszy poinformował o tym "Przegląd Sportowy Onet". Ze współpracy z organizacją miała zrezygnować grupa Polsat Plus. Radosław Piesiewicz wiedział o tym od 5 lutego, ale dopiero po 20 dniach podzielił się tą informacją z członkami zarządu.
Według informacji "Przeglądu Sportowego Onet" grupa Polsat Plus wypowiedziała umowę Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu 5 lutego, czyli dzień przed rozpoczęciem XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Radosław Piesiewicz, prezes PKOl, nie podawał publicznie tej informacji. Nie można jednak wykluczyć scenariusza, w którym mogą być zagrożone nagrody dla olimpijczyków. Te w tym roku są rekordowo wysokie.

REKLAMA







Zobacz wideo Tych konkursów skoków nie zapomnimy nigdy. "Najbardziej żal było Stefanka"



PKOl może mieć kłopoty. "Chcieliśmy zapewnić warunki finansowe"
Podczas zakończonych w niedzielę igrzysk olimpijskich reprezentacja Polski zdobyła cztery medale - trzy srebrne oraz brązowy. Łącznie PKOl musi przeznaczyć 1,9 mln złotych dla medalistów, a do tego jeszcze 950 tysięcy złotych w tokenach. A przecież są jeszcze nagrody za miejsca 4-8. Tych było stosunkowo sporo.


W ostatnim czasie Piesiewicz udzielił wywiadu telewizji "wPolsce24". Podziękował wtedy sponsorom za wsparcie, bo dzięki nim sportowcy mieli zapewnione wszystko co najważniejsze. Jednocześnie dał do zrozumienia, iż 5 lutego jeden ze sponsorów wypowiedział umowę. Nazwa firmy jednak nie padła.
- Są sponsorzy, którzy są odpowiedzialni i chcą pracować, pomagać polskim sportowcom. My chcieliśmy zapewnić warunki finansowe o ile chodzi nagrody dla naszych sportowców i mam nadzieję, iż ten sponsor, który wypowiedział nam umowę po prostu przeleje środki, bo to są środki na nagrody zabudżetowane - podkreślił Piesiewicz.
25 lutego prezes PKOl ogłosił członkom zarządu, iż chodzi o grupę Polsat Plus. Co ciekawe, być może teraz widzimy już początek walki o władzę w organizacji na kolejną kadencję.



Kmita rywalem Piesiewicza?
Z Polsatem bardzo mocno związany jest Marian Kmita, który w stacji pełni funkcję szefa sportu. Jeszcze na początku kadencji Piesiewicza w roli prezesa PKOl był jego bliskim współpracownikiem, ale od pewnego czasu panowie nie mają najlepszych relacji.
Kmicie bardzo mocno nie spodobało się choćby to, iż w Monako Piesiewicz ogłosił wielką współpracę z Zondacrypto, a wszystko to na jednej z anten Polsatu. Później szef sportu w Polsacie był inicjatorem listu, w którym opozycja była oburzona działaniami Piesiewicza i brakiem konsultacji.
"Przegląd Sportowy Onet" podkreśla, iż Kmita może być głównym rywalem Piesiewicza w następnych wyborach na prezesa PKOl. Te odbędą się w 2027 roku.
Idź do oryginalnego materiału