16-latek na podium wyścigów Porsche w Belgii: „Jeszcze wszystko jest możliwe”

rallyandrace.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: 16-latek na podium wyścigów Porsche w Belgii: „Jeszcze wszystko jest możliwe”


16-letni Fabian Dybionka wywalczył swoje ósme podium w debiutanckim sezonie w Porsche Sports Cup Deutschland, w sobotę widowiskowo przebijając się z piątego na drugie miejsce na belgijskim torze Spa-Francorchamps. Choć po pechowej niedzieli kierowca z Poznania stracił prowadzenie w tabeli, to losy tytułu rozstrzygną się dopiero w październiku.

Podopieczny polskiego zespołu PTT Racing weekend w Belgii rozpoczynał jako lider klasyfikacji generalnej cyklu PSCD, a w pierwszym wyścigu, po zaciętej walce, przebił się z piątego na drugie miejsce i ponownie stanął na podium.

Niedziela była jednak dla 16-latka wyjątkowo pechowa. Podczas walki o drugą pozycję Dybionka wyjechał poza tor po kontakcie z rywalem i nie mógł kontynuować rywalizacji.

Oznacza to, iż młody Polak stracił prowadzenie w klasyfikacji generalnej, ale Dybionka nie zamierza się poddawać. Dwa ostatnie wyścigi sezonu Porsche Sports Cup Deutschland odbędą się w połowie października na niemieckim torze Hockenheimring.

„To dla nas słodko-gorzki weekend – mówi Fabian Dybionka, który debiutuje w tym roku za kierownicą 510-konnego Porsche 911 GT3 i ma już na koncie dwa zwycięstwa. Tor w Spa zrobił na mnie bardzo duże wrażenie i gwałtownie przypadł mi do gustu, ale kwalifikacje nie do końca poszły po naszej myśli. Mimo wszystko podczas pierwszego wyścigu byłem w stanie przebić się z piątej na drugą pozycję i po zaciętej walce sięgnąć po ósme podium w tym sezonie. Niedzielny wyścig do pewnego momentu także układał się po mojej myśli. Tym razem już w pierwszym zakręcie awansowałem z piątej na trzecią pozycję, a następnie naciskałem na kierowcę jadącego przede mną. Niestety, w pewnym momencie doszło do kontaktu, który przedwcześnie zakończył mój weekend. Jestem rozczarowany, bo straciłem prowadzenie w klasyfikacji generalnej, ale takie są czasami wyścigi. Walka o tytuł będzie bardzo trudna, ale nie niemożliwa. Dziękuję zespołowi PTT Racing za świetną pracę przez cały weekend i jestem pewien, iż na Hockenheimringu wszyscy znów damy z siebie wszystko i będziemy walczyć do końca”.

Idź do oryginalnego materiału