Zwycięska inauguracja - KoszKadra lepsza od Słowenii

4 godzin temu

Reprezentacja Polski z pierwszym zwycięstwem na EuroBaskecie 2025! KoszKadra zagrała kapitalnie i pokonała Słowenię 105:95. Katowicki Spodek dziś odleciał.

KONTEKST: Wielomiesięczne oczekiwanie nareszcie dobiegło końca. Po kilku tygodniach przygotowań reprezentacja Polski przystępowała do rywalizacji na mistrzostwach Europy. Po drugiej stronie parkietu czekała Słowenia, na czele z gwiazdą światowej koszykówki - Luką Donciciem.
CRUNCH TIME: KoszKadra kontrolowała wydarzenia w drugiej połowie, ale z takim przeciwnikiem trzeba uważać do ostatnich sekund. Na niespełna dwie minuty przed końcem Jordan Loyd trafił z półdystansu (po półobrocie!) na 99:87. Rywale odpowiedzieli trafieniem z faulem. Loyd nic sobie z tego nie zrobił - zachował zimną krew, przymierzył z dystansu przez ręce, a piłka… wylądowała w koszu! Przeciwnicy kontrowali, ale nie mieli argumentów, by przełamać Biało-Czerwonych. Gdy po zespołowej akcji zbiórkę zaliczył Kamil Łączyński, a po chwili Jordan Loyd oddał rzut za trzy, cały Spodek wiedział, iż piłka znów wpadnie do kosza. I tak się właśnie stało! To była piękna pieczęć kapitalnego zwycięstwa.
LICZBY DNIA: KoszKadra wspięła się na swoje wyżyny, choć… Nie. Z takimi stwierdzeniami jeszcze zaczekamy! Powiedzmy więc, iż Biało-Czerowni zagrali fenomenalnie. Ekipa trafiła 14/26 z dystansu. Taką skuteczność na inaugurację EuroBasketu można brać w ciemno. Decydująca była postawa zespołu w trzeciej kwarcie. Reprezentacja Polski po przerwie wyszła na parkiet naładowana energią Spodka. Początek? 15:3. Ostatecznie - 33:23. Ten fragment napędził ekipę i jak się okazało - ustawił sytuację na całą drugą połowę.
LIDER I WSPARCIE: Powiedzieć, iż Jordan Loyd i Mateusz Ponitka pokazali się ze świetnej strony, to jak nie powiedzieć nic. Obwodowy trafił niesamowite 7/8 z dystansu. Tylko w pierwszej kwarcie miał 11 punktów. Przez całe spotkanie rzucał jak natchniony. Był tak pewny siebie, iż odpalał z dystansu choćby będąc samemu w kontrze. W końcówce wziął na siebie ważne rzuty. Uzbierał aż 32 oczka, po dwie asysty i przechwyty oraz zbiórkę. Mateusz Ponitka był LIDEREM - celowo zapisaliśmy słowo w ten sposób. Kapitan, generał, określenia można mnożyć. Obok 23 punktów miał też siedem zbiórek i dwie asysty. Zaczął od dwóch celnych trójek z tego samego miejsca. Gdy sytuacja była nieco napięta, trafił trudny rzut na 93:82. Reagował, gdy tylko drużyna go potrzebowała. Został wybrany graczem spotkania.

Andrzej Pluta całkowicie przejął trzecią kwartę (13 oczek). Rzuty z dystansu, floatery, przechwyty - rozgrywający wszedł na wyższy poziom. Trójka po step-backu na koniec wspomnianej części gry, przez ręce Luki Doncicia - cóż, to był majstersztyk. Pluta do 15 punktów dołożył trzy asysty, dwa przechwyty i zbiórkę. Aleksander Balcerowski nie bał się iść w kontakt z przeciwnikami. Walczył po obu stronach boiska. Zanotował 11 oczek, sześć zbiórek, dwie asysty, blok i przechwyt. Michał Sokołowski był ścianą w defensywie, Kamil Łączyński mądrze sterował wydarzeniami, pełne zaangażowanie pokazywał Przemysław Żołnierewicz… Po takiej wygranej brawa należą się całej drużynie!
GŁOS Z SZATNI: - Graliśmy bardzo agresywnie. Zawodnicy wiedzieli, jak mamy podejść do tego meczu. Pierwszy pojedynek zawsze jest bardzo istotny. Chodziło o to, żebyśmy dobrze weszli w turniej i jeszcze mocniej uwierzyli w to, co robimy. Ogromne podziękowania dla kibiców. To było wspaniałe uczucie, by wystąpić dla nich w Spodku. Często jest tak, iż nie słyszę dopingu fanów, bo wyłączam się w trakcie spotkania - dziś to było niemożliwe - podsumowywał trener Igor Milicić.
- Znam Jordana Loyda od wielu lat. Wiem jaką ma jakość. Dziś to pokazał. To zawodnik z poziomu Euroligi, grał w ostatnim Final Four. Ma dużo doświadczenia, fantastyczny talent. Przegraliśmy ze Słowenią w 2017 roku, potem w prekwalifikacjach olimpijskich, ale następnie wygraliśmy dwa spotkania. Jest więc 2:2. jeżeli to seria best-of-five, grajmy decydujące starcie! Zrobimy analizę przed spotkaniem z Izraelem. Dziś mieli trudny mecz z Islandią. Uważam, iż pierwsze spotkania zawsze są ciężkie. Trzeba wejść w turniej, oswoić się z atmosferą. Izrael to mocna i doświadczona ekipa, mają utalentowanych graczy, więc musimy być czujni. Na pewno przygotujemy dobry plan na ten pojedynek - podsumowywał kapitan Mateusz Ponitka.
KOLEJNY PRZYSTANEK: Przed Biało-Czerwonymi dzień przerwy. Następne spotkanie w sobotę 30 sierpnia o godz. 20:30 - KoszKadra zagra z Izraelem.
Słowenia - Polska 95:105 (25:29, 21:18, 23:33, 26:25)
Słowenia
: Doncić 34, Murić 17, Hrovat 15, Prepelić 8, Omić 7, Nikolić 5, Krampelj 4, Radović 3, Stergar 2, Padjen 0, Scuka 0
Polska: Loyd 32, Ponitka 23, Pluta 15, Balcerowski 11, Sokołowski 8, Żołnierewicz 6, Gielo 4, Łączyński 4, Olejniczak 2, Dziewa 0, Michalak 0

Terminarz spotkań reprezentacji Polski podczas EuroBasketu 2025:

sobota 30.08, godz. 20:30 | Polska - Izrael

niedziela 31.08, godz. 20:30 | Polska - Islandia

wtorek 2.09, godz. 20:30 | Francja - Polska

czwartek 4.09, godz. 20:30 | Polska - Belgia

EuroBasket, czyli mistrzostwa Europy w koszykówce, to turniej rozgrywany cyklicznie od 1935 roku. Największym sukcesem Biało-Czerwonych na tej imprezie był srebrny medal zdobyty w 1963 roku we Wrocławiu. Po raz ostatni EuroBasket w naszym kraju był rozgrywany w 2009 roku (z fazą finałową w Katowicach). Podczas mistrzostw Europy w 2022 roku zespół prowadzony przez trenera Igora Milicicia zajął czwarte miejsce.

Historyczna i pełna wielkich sportowych wspomnień hala Spodek w Katowicach będzie gościła najlepszych zawodników na Starym Kontynencie od 28 sierpnia od 4 września 2025 roku. Bilety na mecze z udziałem Polaków w EuroBaskecie 2025 są dostępne w serwisie eBilet.pl

Idź do oryginalnego materiału