Betard Sparta Wrocław rozpoczęła hit 4. kolejki PGE Ekstraligi od bardzo mocnego uderzenia. Brady Kurtz i Bartłomiej Kowalski dowieźli do mety podwójne zwycięstwo, czym wyprowadzili swój zespół na prowadzenie już po premierowej gonitwie. Później Wrocławianie zdołali jeszcze powiększyć przewagę o dwa „oczka”. Fogo Unia Leszno osłabiona brakiem Janusza Kołodzieja miała natomiast wiele do poprawy. „Byki” w pierwszej serii nie odniosły ani jednego indywidualnego zwycięstwa, co było dość niekorzystną statystyką dla drużyny gości.
Po kosmetyce toru goście wzięli się jednak do roboty. Bieg piąty zakończył się biegowym zwycięstwem pary Ben Cook oraz Keynan Rew. Na dodatek Cook miał wyraźną przewagę nad drugim Bewleyem. Później kolejny show przyniósł bieg Nazara Parnitskyiego. Po fantastycznej batalii w pierwszej serii z Maciejem Janowskim Ukrainiec do końca rywalizował z Artiomem Łagutą. Znów minimalnie przegrał z rywalem, co oznaczało biegowy remis. Nieomylny po dwóch startach był natomiast Brady Kurtz. Lider miejscowych w parze z Janowskim odniósł drugie podwójne zwycięstwo dla miejscowych.
Betard Sparta Wrocław po siedmiu biegach prowadziła wynikiem 25:17. „Byki” po słabszej pierwszej serii były groźne i nie zamierzały odpuszczać walki z gospodarzami. W biegu dziewiątym udało im się odrobić dwa „oczka” do Sparty. Spora w tym zasługa Bradyego Kurtza. Australijczyk spowodował upadek Piotra Pawlickiego, w momencie kiedy Wrocławianie mogli wyjść na podwójne prowadzenie w wyścigu. W powtórce goście wygrali 2:4. Następnie Fogo Unia Leszno obroniła to, co udało się jej zyskać. Bieg dziesiąty zakończył się bowiem remisem.
Na pięć biegów do końca rywalizacji wynik przez cały czas trzymał w napięciu. Szczególnie iż Fogo Unia Leszno radziła sobie naprawdę dobrze na Stadionie Olimpijskim. W biegu dwunastym podopiecznym Rafała Okoniewskiego udało się odrobić kolejne dwa „oczka”, co oznaczało, iż mieli oni jedynie cztery punkty starty do gospodarzy. Emocje na Stadionie Olimpijskim były więc ogromne. Nie dość, iż prawie każdy wyścig obfitował w ofensywne akcje, to jeszcze wynik trzymał w napięciu do biegów nominowanych.
Losy hitowego starcia rozstrzygnął bieg czternasty. Maciej Janowski i Daniel Bewley podwójnie pokonali parę „Byków”, zapewniając sobie zwycięstwo w całym spotkaniu. Ostatecznie starcie zakończyło się wynikiem 50:40. Najlepszym zawodnikiem całej rywalizacji był Artiom Łaguta, który zakończył zawody z czystym kompletem punktów.
Wyniki z meczu Betard Sparta Wrocław – Fogo Unia Leszno (50:40):
Betard Sparta Wrocław: 50
9. Brady Kurtz (3,3,W,2,1) 9
10. Maciej Janowski (3,2*,2,0,3) 10+1
11. Bartłomiej Kowalski (2*,0,0,2) 4+1
12. Daniel Bewley (0,2,3,1*,2*) 8+2
13. Artiom Łaguta (3,3,3,3,3) 15
14. Mikkel Andersen (0,1,0) 1
15. Marcel Kowolik (3,0,0) 3
16. Nikodem Mikołajczyk – NS
Fogo Unia Leszno: 40
1. Grzegorz Zengota (1,1*,-,-,-) 2+1
2. Janusz Kołodziej Z/Z
3. Ben Cook (0,2,3,1*,2,0) 8+1
4. Keynan Rew (0,1,2,0,1,0) 4
5. Piotr Pawlicki (1*,1,3,2,3,1*,2) 13+2
6. Nazar Parnitskyi (1*,2,2,1,1*,3,1) 11+2
7. Kacper Mania (2,0,-) 2
8. Emil Konieczny – NS
Bieg po biegu:
1. (62,80) Kurtz, Kowalski, Zengota, Cook 5:1 (5:1)
2. (63,62) Kowolik, Mania, Parnitskyi, Andersen 3:3 (8:4)
3. (62,99) Łaguta, Cook, Pawlicki, Bewley 3:3 (11:7)
4. (63,31) Janowski, Parnitskyi, Andersen, Rew 4:2 (15:9)
5. (64,30) Cook, Bewley, Rew, Kowalski 2:4 (17:13)
6. (63,76) Łaguta, Parnitskyi, Zengota, Kowolik 3:3 (20:16)
7. (62,82) Kurtz, Janowski, Pawlicki, Mania 5:1 (25:17)
8. (64,59) Łaguta, Rew, Cook, Andersen 3:3 (28:20)
9. (63,69) Pawlicki, Janowski, Parnitskyi, Kurtz (W) 2:4 (30:24)
10. (63,79) Bewley, Pawlicki, Parnitskyi, Kowalski 3:3 (33:27)
11. (64,62) Pawlicki, Kurtz, Bewley, Rew 3:3 (36:30)
12. Parnitskyi, Kowalski, Rew, Kowolik 2:4 (38:34)
13. (63,95) Łaguta, Cook, Pawlicki, Janowski 3:3 (41:37)
14. (64,74) Janowski, Bewley, Parnitskyi, Rew 5:1 (46:38)
15. (64,53) Łaguta, Pawlicki, Kurtz, Cook 4:2 (50:40)
















