Czasem trzeba zrobić krok w tył, by później wykonać dwa do przodu. Tą zasadą postanowił kierować się Kacper Pludra, który zdecydował się na zmianę otoczenia i zejście o szczebel niżej w ligowej hierarchii. W nadchodzącym sezonie 23-latek będzie reprezentował barwy Hunters PSŻ Poznań. Po dwóch trudnych sezonach zawodnik liczy, iż starty w nowym klubie pozwolą mu odbudować formę i wrócić na adekwatne tory. W rozmowie z naszym portalem opowiedział o przyczynach ostatnich niepowodzeń, kulisach wyboru poznańskich „Skorpionów”, wielkiej zmianie oraz o celach, jakie stawia sobie przed zbliżającymi się rozgrywkami.
Opowiada o kulisach rozmów z dwoma prezesami – Jakubem Kozaczykiem oraz Krzysztofem Mrozekiem. Zdradza, kiedy udało się osiągnąć porozumienie i jak na jego decyzję zareagował sternik Innpro ROW Rybnik. Mówi również o tym, jak wygląda atmosfera wewnątrz poznańskiego zespołu, z kim w drużynie ma najlepszy kontakt, a także z kim najchętniej tworzyłby parę na torze. O tym i wielu innych wątkach rozmawiamy z wychowankiem Fogo Unia Leszno.
– O PRZYGOTOWANIU DO SEZONU I WIELKIEJ ZMIANIE –
Sezon żużlowy zbliża się wielkimi krokami i kibice z niecierpliwością na niego czekają. Na jakim etapie są Twoje przygotowania i kiedy planujesz pierwszy wyjazd na tor?
Przygotowania sprzętowe są już na finiszu. Jesteśmy na etapie odpalania motocykli, sprawdzania detali i upewniania się, iż wszystko działa tak, jak powinno. Motocykle są praktycznie gotowe. To ostatnie treningi przed sezonem, a za chwilę wyjeżdżamy już na tor.
Czy zdecydowałeś się na jakieś zmiany w swoim przygotowaniu w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami?
Żużel to dynamiczny sport, więc zawsze trzeba szukać czegoś nowego. Wielkich zmian w moim przygotowaniu fizycznym czy sprzętowym nie było, ale zmienił się cały mój team.
Pytam, bo poprzednie dwa sezony chyba nie ułożyły się po Twojej myśli. Czy zdążyłeś już przeanalizować, z czego wynikała słabsza dyspozycja i co zamierzasz zrobić, by wrócić na adekwatne tory?
Problemy zaczęły się dwa lata temu, gdy wchodziłem w wiek seniorski i to był trudny czas. W zeszłym roku było już lepiej, ja też czułem się lepiej. Na wszystko złożyło się wiele czynników. Analizowałem to kilka razy, ale nie chcę już do tego wracać – skupiam się na teraźniejszości. Wiem, nad czym muszę pracować i wierzę, iż wyniki będą zdecydowanie lepsze.
Żużel. ROW się wzmocni przed sezonem! Padły nazwiska! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Stal wybije Falubazowi play-off z głowy? „Będziemy walczyć o TOP 4” – PoBandzie – Portal Sportowy

– O WYBORZE KLUBU, KULISACH ROZMÓW I PRETENSJACH MROZKA
Miejscem, w którym zamierzasz się odbudować, został PSŻ Poznań. Dlaczego wybrałeś właśnie ten klub? Miałeś inne oferty na stole?
Spośród ofert, które miałem, wybrałem tę najlepszą i najkorzystniejszą dla mnie – nie tylko pod względem finansowym, ale też logistycznym i jeżeli chodzi o dopasowanie do drużyny. Dlatego zdecydowałem się na Poznań. Były inne oferty, ale nie chciałbym zdradzać nazw klubów. Mogę powiedzieć, iż głównie były to propozycje z Metalkas 2. Ekstraligi, jednak dla mnie to Poznań wydawał się najlepszym wyborem.
Jak wyglądały rozmowy z prezesem Jakubem Kozaczykiem? Kiedy doszliście do porozumienia?
Tak naprawdę już przed ostatnim meczem rundy zasadniczej z Gorzowem porozumieliśmy się w sprawie transferu. Prezes Kozaczyk kontaktował się choćby wcześniej, ale najpierw chciałem porozmawiać z prezesem Mrozkiem, bo był moim ówczesnym pracodawcą. Nie otrzymałem jednak konkretnych informacji, dlatego porozumiałem się z klubem z Poznania.
A jak na Twoją decyzję zareagował prezes Krzysztof Mrozek?
Gdy dogadałem się w Poznaniu, usłyszałem, iż powinienem był jeszcze poczekać. Prezes Mrozek był chyba tym trochę zniesmaczony. Tyle iż wcześniej nie odbyliśmy żadnych konkretnych rozmów, a ja nie mogłem czekać w nieskończoność.
Żużel. Nie znają słowa lojalność? Oto żużlowcy, którzy najczęściej zmieniali kluby! (RANKING) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Ratajczak szczerze o powrocie do Leszna! „Mecz inny niż wszystkie” – PoBandzie – Portal Sportowy

– O ATMOSFERZE, CELACH I POZNAŃSKIM TORZE –
Skupmy się na Twoim obecnym, poznańskim zespole. Jak zostałeś przyjęty przez drużynę i czy myślałeś już, z kim chciałbyś jeździć w parze?
Tak naprawdę wielu chłopaków znałem już wcześniej – czy to Bartka Smektałę, Antka Mencela czy Kamila Witkowskiego. Wszyscy zaczynaliśmy w Lesznie, mamy dobry kontakt, więc gwałtownie złapaliśmy wspólny język. Z resztą drużyny też błyskawicznie się dogadałem. Nie zastanawiałem się jeszcze, z kim pojadę w parze. Treningi, sparingi i pierwsze mecze wiele powiedzą.
Przy okazji treningów, sparingów i przygotowań – jak dobrze znasz poznański tor? Miałeś już wcześniej okazję na nim trenować?
Kilka razy trenowałem na poznańskim torze w zeszłym roku, ale dziś trudno to porównywać. Jak wiadomo tor jest w przebudowie, więc zobaczymy, jak będzie wyglądał i na ile będzie przypominał ten z poprzedniego sezonu.
Nadchodzący sezon będzie dla Ciebie istotny – jakie stawiasz sobie cele indywidualne? A co chciałbyś osiągnąć razem z nowym klubem?
Chcę przede wszystkim być zadowolony z siebie i swoich wyników. Chciałbym wrócić do wygrywania biegów, nie zadowalać się drugimi czy trzecimi miejscami. Najważniejsze jest dla mnie znów czerpać euforia z jazdy. A z drużyną z Poznania celujemy w miejsce w czołowej czwórce.
Rozmawiał MICHAŁ BRAEUER
ZOBACZ TAKŻE:
Żużel. Prezes Motoru zdradza kulisy zatrzymania Zmarzlika! To przechyliło szalę! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Brady Kurtz podjął decyzję błyskawicznie! Dlatego zostaje w Sparcie na długo! – PoBandzie – Portal Sportowy

2 miesięcy temu















