Żużel. Znalazł swoje miejsce! Zamieni GKM na Wybrzeże na dłużej?

1 miesiąc temu

Kontakt między zawodnikiem a klubem zainicjował jego menedżer. – To był pomysł mojego menedżera, Radosława Szyszkowskiego, któremu dziękuję za pomoc – wskazuje junior.

Wybór Wybrzeża wpisuje się w utartą ścieżkę między Gdańskiem a Grudziądzem. Barwy nadmorskiego klubu reprezentowali już Miłosz Wysocki czy Kacper Warduliński, a bliskość obu ośrodków to jednak nie wszystko. – To też na pewno, ale bardzo dobrze znają się całe kluby i chętnie współpracują. Trener Robert Kempiński też reprezentował barwy Wybrzeża, choć było to wiele lat temu. Rozmawiałem z trenerem o Gdańsku. Robert Kempiński potwierdził, iż to dobry wybór – tłumaczy utalentowany zawodnik.

Żużel. Reprymenda w Polonii po starciu Przyjemski – Pawełczak? Jasny głos prezesa! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Co za wybór! Wiemy, kto poprowadzi Włókniarza! – PoBandzie – Portal Sportowy

Reputacja gdańskiego owalu jako toru trudnego gwałtownie przestała go onieśmielać. – Dopóki nie przyjechałem na trening, rzeczywiście był to dla mnie bardzo trudny tor. Pokręciłem kilka kółek, dopracowałem ustawienia i po treningu uznałem, iż jest ok – opowiada junior.

Żużel. Falubaz przegrał giełdę transferową? Mówi wprost – PoBandzie – Portal Sportowy

20260712, KLŻ, Wybrzeże Gdańsk – Ultrapur Omega Gniezno

Sprawdzianem tych deklaracji stało się spotkanie ze Startem Gniezno – wiceliderem Metalkas 2. Ekstraligi, drużyną walczącą o awans. Zamiast zapowiadanego meczu na szczycie kibice obejrzeli pogrom. Wybrzeże rozbiło rywala sześćdziesiąt dwa do dwudziestu ośmiu, a losy spotkania rozstrzygnęła aura. – Całą noc padało. Wiem, iż moim kolegom bardzo się to spodobało i dobrze czuli się w tych warunkach – wskazuje na klucz do zwycięstwa gdańszczanin.

Sam Przanowski przed meczem nie krył napięcia, widząc rywala z drugiego miejsca w tabeli. Napięcie puściło dopiero wtedy, gdy na torze rozpędzili się seniorzy. – Kiedy zobaczyłem, jak moi koledzy seniorzy świetnie sobie radzą i rozprawiają się z rywalami, pomyślałem, iż wygramy ten mecz, zacząłem się mniej stresować i to mi pewnie pomogło – opowiada junior.

Swój najlepszy popis dał w piętnastym biegu. Podczas gdy Eryk Kamiński jechał po zwycięstwo, Przanowski trzymał drugą pozycję, odpierając ataki Adama Ellisa i Kevina Fajfera – dwaj gdańszczanie dowieźli komplet punktów. – Myślę, iż w jeździe defensywnej jestem doświadczony. Przez wiele lat musiałem się cały czas bronić. Często bywało tak, iż wygrywałem start, nie mogłem atakować i musiałem po prostu trzymać pozycję, więc czuję się w tym dobrze – wyjaśnia.

Za tą postawą kryje się myślenie, które trudno spotkać u dziewiętnastolatka. Doświadczenie zbierał na zagranicznych torach – awans do cyklu SGP2 zaowocował powołaniem do Żużlowej Reprezentacji Polski, a w kraju otarł się o podium Srebrnego Kasku. Na torze Przanowski nie jeździ dla siebie – szuka partnerów i kalkuluje, jak wypracować korzystny rezultat całej pary. – Bardzo mi zależy, żeby kolegom trochę ułatwić sprawę i pomóc wygrać bieg. Lepiej zwyciężyć 4:2 albo 5:1 niż tylko zremisować. Myślę, iż dobrze mi to wyszło i mam nadzieję, iż powtórzę to jeszcze nie raz – mówi junior.

O tym, czy zwiąże się z Gdańskiem na dłużej, na razie nie chce przesądzać. Junior pozostaje związany z klubem macierzystym, a rozmowy o przyszłości dopiero się toczą. – Myślę, iż sprawa jest otwarta, ale jeszcze musimy wiele rzeczy dograć i dojść do porozumienia z klubem macierzystym oraz Wybrzeżem. To jeszcze długa droga. Nie wybiegam tak daleko w przód. Zastanawiam się tylko nad przyszłym meczem – kończy Przanowski.

Tomasz Rosochacki

Idź do oryginalnego materiału