Trzecia edycja Polskiego Rajdu Legend dobiegła końca. Sobota była jedynym dniem, w której załogi walczyły o najlepszy czas, a do przejechania było dziewięć odcinków specjalnych podzielonych na trzy pętle.
Po ściśle pokazowej części imprezy w piątek, walka o zwycięstwo rozegrała się następnego dnia na 5,1-kilometrowym odcinku Polanica Zdrój, 5,4-kilometrowej próbie Spalona i 6,3-kilometrowym oesie Duszniki-Zieleniec. Każda próba była pokonywana trzykrotnie, co złożyło się łącznie na 50 kilometrów rywalizacji.
Najszybszą załogą na trasie byli Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak w Citroënie C3 WRC, którzy uzyskali najlepsze czasy wszystkich odcinków specjalnych i na mecie byli ponad minutę przed Adamem Sroką i Rafałem Piotrowskim w Škodzie Fabii. Dwie najszybsze załogi startowały jednak jako goście, a wśród adekwatnych uczestników rywalizacja była dużo bardziej wyrównana.
Najszybsi na otwarcie byli Miklós Kazár i Tamas Begala w Mitsubishi Lancerze Evo IX, pokonując Damiana Sawickiego i Łukasza Zaparta w Subaru Imprezie oraz Patrycjusza Grygo i Mariusza Kupca w Subaru Imprezie WRX STI.
Fot. Łukasz KosZałoga Mitsubishi potwierdziła swoją prędkość na pierwszym przejeździe Spalonej, gdzie pojechała choćby szybciej niż Sroka i Piotrowski, otwierając prawie 10-sekundową przewagę. Na podium wskoczyli Bartosz Pawarski i Kamil Kuklewski, również w Lancerze Evo IX, spychając Grygo i Kupca na dalszą pozycję.
Na Dusznikach-Zieleńcu Kazár i Begala znów byli najszybsi i zjechali na serwis z ponad 20-sekundową przewagą nad Grygo i Kupcem, którzy dobrym przejazdem awansowali o dwie pozycje.
Po wznowieniu rywalizacji załoga Subaru jeszcze przyspieszyła i na drugim przejeździe Polanicy Zdrój byli szybsi od liderów rajdu. Decydująca dla losów rajdu okazała się kolejna próba, na której Kazár i Begala znów uzyskali najlepszy czas, ale spóźnili się na PKC, za co otrzymali 30 sekund kary.
Fot. Łukasz KosGrygo i Kupiec awansowali w tym momencie na prowadzenie, choć mieli tylko sekundę nad Pawarskim i Kuklewskim, a Kazár i Begala pozostawali w grze, wciąż tracąc tylko 5,1 sekundy. Drugi przejazd Duszników-Zieleńca nie przyniósł zmian w klasyfikacji, ale jeszcze zmniejszył różnice pomiędzy tą trójką.
Kazár i Begala rozpoczęli ostatnią pętlę od najlepszego czasu i awansowali na drugie miejsce, ale gdy Pawarski i Kuklewski wygrali trzeci przejazd Spalonej, zrównali się z liderami.
O wszystkim miał więc zdecydować ostatni oes. W kluczowym momencie Grygo i Kupiec pojechali szybciej od swoich konkurentów i odnieśli zwycięstwo z przewagą 5,7 sekundy nad Kazárem i Begalą. Pawarski i Kuklewski stracili prawie 10 sekund, ale utrzymali się na podium.
Zwycięstwo Grygo było o tyle znaczące, iż to jego powrót do rajdowej rywalizacji po niemal dwuletniej przerwie. Cała pierwsza trójka rywalizowała w klasie D4. Tuż za nimi uplasował się ubiegłoroczny zwycięzca Sawicki, który stracił prawie 30 sekund na pierwszym przejeździe Duszników-Zieleńca, ale systematycznie odrabiał straty i zwyciężył w klasie H4.
W klasie C5 4×4 zwyciężyli Tomasz Czopik i Małgorzata Kosińska w Mitsubishi Lancerze Evo V. W klasyfikacji generalnej za nimi finiszowali zwycięzcy klasy K1 Michał Streer i Jakub Wróbel w Renault Clio.
Miejsce w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej wywalczyła także redakcyjna załoga Krzysztof Czechak/Bartosz Michalski w Subaru Imprezie GT. Zajęli przy tym drugie miejsce w klasie H4, wygrywając po drodze jeden odcinek specjalny.
Fot. Łukasz KosNa mecie sklasyfikowano łącznie 72 załogi.














