Żużel. Zimny prysznic dobrze im zrobił! To oni wjadą do barażu o PGE Ekstraligę?

1 tydzień temu

Hunters PSŻ Poznań udanie zakończył fazę zasadniczą Metalkas 2. Ekstraligi, odnosząc wyjazdowe zwycięstwo 51:39 nad beniaminkiem, Polonią Piła. To szczególnie ważna wygrana za trzy punkty, dzięki której „Skorpiony” uplasowały się na drugiej pozycji w tabeli i gwałtownie podniosły się po sromotnej porażce u siebie z Cellfast Wilkami Krosno.

Żużel. Wstrząsające słowa Jacka Holdera! Jest przerażony kontuzją!

Żużel. Fani Falubazu nie chcą Zengoty? Ostra odpowiedź!

– Też bardzo się cieszymy, iż po poprzednim meczu z Krosnem mogliśmy tak gwałtownie zmazać plamy. Pojechaliśmy słabe zawody u siebie w meczu domowym, więc mam nadzieję, iż po dniu dzisiejszym kibice nam to wybaczą i ostatecznie zajmujemy drugie miejsce, co też jest sukcesem. Tak jak gwałtownie kojarzę, no raczej Poznań do tych czasów było najwyższe miejsce, o ile chodzi o zawody na poziomie drugiego poziomu rozgrywkowego. Także tak, bardzo się cieszymy. No i też na pewno taka wygrana powinna nas podbudować przed kolejnymi meczami. Tym bardziej iż oczywiście co niektórzy też jeszcze dzisiaj zawodnicy mieli jakieś mniejsze lub większe problemy, no ale chociażby Bartek zakończył z wygraną, więc miejmy nadzieję, iż to jest taka dobra prognoza przed kolejnymi meczami – powiedział po meczu Jacek Kannenberg, menedżer PSŻ Poznań.

– Dość dobrze ułożył nam się początek zawodów, szczególnie ta właśnie pierwsza seria, gdzie wygrywaliśmy zdecydowanie starty. To, co gdzieś zawiodło w meczu z Krosnem, to dzisiaj w stu procentach od początku funkcjonowało i te starty wygrywaliśmy. No i faktycznie później już ten mecz kontrolowaliśmy, mimo iż gdzieś tam jeszcze w pewnym momencie ta przewaga stopniała do sześciu punktów – dodał.

Żużel. Bez ogródek mówi o postawie zawodnika! To jego koniec w Polonii Piła?!

Przed meczem Poznań był już pewny udziału w fazie play-off, jednak nie ściągnął nogi z gazu i walczył o jak najlepszy wynik przed najważniejszą fazą sezonu.

– Po pierwsze to nie był oczywiście łatwy mecz, bo mimo iż wynik ostatecznie jest dosyć wysoki, to drużyna z Piły też próbowała cały czas, chociażby rezerwami taktycznymi, się ratować i choćby do sześciu punktów już ta przewaga stopniała. Także na pewno tutaj podeszliśmy w stu procentach przygotowani do tego meczu i z chęcią, żeby też wygrać ten mecz. Mówię, szczególnie po tej zeszłotygodniowej porażce, to na pewno chcieliśmy zmazać plamę.

Żużel. Pilny komunikat Startu Gniezno! Krakowiak wyrzucony ze składu! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. W Motorze Lublin mówią jasno! Z taką jazdą polegną na terenie GKM?

Między zaskakującą porażką z Krosnem a wyjazdem do Piły minął zaledwie tydzień, ale poznaniacy już zdążyli odkryć, co sprawiło, iż Wataha tak dobrze spisała się na ich torze.

– Wiemy, co poszło nie tak. Oczywiście z drugiej strony cała drużyna miała przez cały mecz problemy i mimo tego, iż ten tor nie był taki, jak byśmy chcieli, to też z drugiej strony pierwszą, drugą, jedną, dwie serie można było gdzieś się pogubić, ale później już któryś z zawodników powinien coś połapać, a tak naprawdę w tamtym meczu pojechał bardzo dobrze Kamil Witkowski i gdzieś też Rayan zrobił wynik taki, do którego nas przyzwyczaja, a reszta miała mniejsze lub większe problemy przez całe zawody. Ale tak, no wiemy, wiemy, co się stało.

– Dobrze, iż to się stało w takim momencie, a nie już na przykład w samych play-offach i wyciągniemy z tego nauczkę i zrobimy wszystko, żeby w play-offach pojechać już na torze domowym dużo lepiej – dodał.

Żużel. Wstrząsający wywiad Jacka Holdera! Jest przerażony kontuzją! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Unia Leszno tłumaczy odejście Zengoty! Poszło o pieniądze?

Hunters PSŻ Poznań ominęła w półfinale Abramczyk Polonia Bydgoszcz, ponieważ „Gryfy” wybrały na swojego rywala H. Skrzydlewska Orzeł Łódź. „Skorpiony” zmierzą się zatem z Innpro ROW-em Rybnik i staną przed szansą na awans do finału. To z kolei zagwarantowałoby im co najmniej udział w barażach o PGE Ekstraligę.

– To by było naprawdę coś wielkiego. Oczywiście, ja chciałbym zrobić wszystko, żebyśmy tam weszli, ale wiadomo, to jest sport i różne rzeczy mogą mieć miejsce, więc bardzo bym się cieszył i bardzo bym chciał wejść do finału, no ale nie będę składał dzisiaj jakichś deklaracji, czy na pewno półfinał wygramy. Na pewno chcielibyśmy namieszać jeszcze w play-offach, a co będzie, to czas pokaże – przyznał menedżer.

Idź do oryginalnego materiału