Podczas Grand Prix we Wrocławiu Jack Holder uczestniczył w koszmarnym wypadku. Rehabilitacja trwa od blisko dwóch miesięcy i coraz więcej wskazuje na to, iż Australijczyk zakończył już sezon 2026. W poniedziałek postanowił wyjść przed kamerę i wypowiedzieć się nt. swojego stanu zdrowia.
– Chcesz usłyszeć prawdziwą odpowiedź? Mogę powiedzieć, jak jest w rzeczywistości, chociaż pewnie wolałbyś nie wiedzieć. jeżeli chodzi o złamania, wszystko goi się dobrze. Moja stopa, plecy, ręka – wszystko zostało zespolone blachami i z tym jest w porządku. w tej chwili zmagam się za to z problemami neurologicznymi. W tej chwili w zasadzie nie mogę ruszać dłonią, co zresztą niektórzy mogli zauważyć w mediach społecznościowych. Jest to dość przerażające – powiedział na antenie British Speedway Network podczas meczu Sheffield Tigers – King’s Lynn Starts.
Zawodnik Gezet Stali Gorzów nie ukrywa, iż ciężko mu myśleć pozytywnie. – Staram się być jak najbardziej pozytywnej myśli, ale w tej chwili kilka mogę na to poradzić. Muszę odczekać 12 tygodni do wizyty kontrolnej u chirurga, żeby ocenić stan nerwów. Wydaje mi się, iż uszkodziłem nerw promieniowy, który ciągnie się od szyi do ręki. To dla mnie bardzo stresujący czas. Mam silny uścisk, ale po prostu nie potrafię otworzyć dłoni – dodał.
Jack Holder nie ukrywa, iż ciężko mu funkcjonować na co dzień i przeżywa chwile, które łamią mu serce. Mówi, iż niektóre są dla niego bardzo przerażające.
– Jest ciężko. Mam dwuipółletniego synka, który uwielbia swój rowerek biegowy. Chce, żebym pojeździł tam z nim na mojej małej 110-tce. Próba wytłumaczenia mu tego, powiedzenia: Tatuś ma kontuzję, nie mogę z tobą pojeździć… Sam potrafię znieść to, przez co przechodzę, ale powiedzieć to jemu i łamać mu serce… to jest trudne – wyznał. – Pojawia się u mnie sporo mrocznych chwil. W tym momencie jest u mnie bardzo ciężko. Staram się tu przyjeżdżać, żeby wspierać mojego brata, angażować się w sprawy Sheffield i tak dalej, ale trzymałem wszystkie moje kontuzje w tajemnicy. W wielkiej tajemnicy. Naprawdę jest ciężko i to wszystko jest dla mnie w tej chwili bardzo przerażające – zakończył.

1 tydzień temu














