Obejmuje Pan po latach Stal Gorzów. Stęsknił się Pan za rolą trenera?
Przede wszystkim bardzo się cieszę, iż wróciłem do pełnienia roli pierwszego trenera. To dla mnie istotny moment, bo Stal zawsze była i będzie bliska mojemu sercu. Wracam z dużą motywacją i chęcią pomocy drużynie na każdym możliwym polu. Mamy tu bardzo młody i perspektywiczny zespół. Widzę w tych zawodnikach ogromny potencjał i będę chciał wydobyć z nich jak najwięcej. Mam z nimi dobry kontakt. Chcemy iść w kierunku drużyny, która będzie robiła kolejny krok do przodu. Oczywiście najważniejsze jest to, aby wszyscy byli cali i zdrowi, bo bez tego nie ma mowy o stabilnym rozwoju. Zawsze miałem Stal w sercu, zawsze byłem z drużyną.
Jak bardzo żużel zmienił się przez te kilka lat odkąd nie był Pan szkoleniowcem?
Zaszły duże zmiany torowe, jest nadzór komisarzy toru. Każdy klub ekstraligowy musiał zamontować odwodnienie liniowe. Mecze ligowe stały się lepiej pokazywanym produktem, przybyło więcej skomplikowanych regulaminów. Powołano ligę U-24 oraz wiele innych rozgrywek juniorskich. Jest dodatkowo system play-down, co zwiększa atrakcyjność meczów w dolnej części tabeli. W meczach ligowych wprowadzono telemetrię. Budżety klubów się zwiększyły dzięki kontraktom telewizyjnym. Poza tym silniki są częściej serwisowane. Także doszło wiele zmian odkąd poprzednio byłem trenerem.
Żużel. Dryła ostro o newsach o transferze Zmarzlika! „Bzdura” – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Kolejny wielki sponsor wchodzi do Sparty Wrocław! Chcą zobaczyć finał (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
Zna Pan smak złota ze Stalą w roli trenera. Teraz wiele wskazuje na to, iż zadanie będzie znacznie trudniejsze. Na co stać Stal Gorzów 2026?
To prawda. Teraz drużyna jest bardzo młoda i część zawodników jest mniej doświadczona w walce na ekstraligowych torach. Drużyna jest perspektywiczna, młodzi zawodnicy z biegiem sezonu będą bardziej oswojeni z jazdą w lidze, co powinno ich bardziej rozwijać. Będzie wiele rozwiązań taktycznych, ale będą one zdawały egzamin jeżeli zawodnicy będą dobrze jeździć. Jak wcześniej mówiłem, zespół jest młody. Trudno teraz określić jego potencjał. Będę miał większą wiedzę po rozegranych sparingach, ale wierzę, iż u boku naszych liderów będziemy walczyć o zamierzone cele i pokazywać kibicom serce do walki. Sezon będzie trudny, statystycznie większość ekspertów upatruje nas na 7. miejscu, ale wierzę iż drużyna sprawi na domowym torze wiele niespodzianek, nie zapominając o meczach wyjazdowych.
Nowym liderem w zespole ma być Jack Holder. Jest Pan zdania, iż najlepszy czas jest dopiero przed nim?
Jack Holder to w tej chwili ścisła czołówka światowego żużla. Pod koniec 2025 roku Jack Holder zdecydował się na transfer do Gezet Stali Gorzów na sezon 2026. Decyzja ta jest interpretowana jako wejście w rolę lidera drużyny, co ma mu pomóc w walce o medal w cyklu Grand Prix. Wielu zawodników przechodząc do Stali Gorzów poprawiało zdecydowanie swoje wyniki, także wierzę, iż w tym przypadku będzie podobnie.
Żużel. To był transfer! Płacili 20 tysięcy złotych, żeby go zobaczyć! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Nowa twarz Drabika w GKM? Już go pokazali! – PoBandzie – Portal Sportowy
Dużo się mówi o tym, iż w zespole jest także Pana syn Oskar. Nie boi się Pan, iż gwałtownie pojawi się krytyka, iż to zły pomysł?
To naturalne, iż taka sytuacja budzi emocje i prowokuje do pytań o obiektywizm. Jednak w sporcie czy biznesie ostatecznym sędzią zawsze są wyniki. Obawy o krytykę i oskarżenia o nepotyzm są wkalkulowane w taką decyzję. Kluczem do poradzenia sobie z tą presją jest ustalenie jasnych zasad.
Brak taryfy ulgowej: Oskar będzie musiał pokazać się z dobrej strony, aby udowodnić, iż jego miejsce w biegach wynika z dobrej jazdy, a nie z nazwiska.
Transparentność: Profesjonalna relacja w pracy musi być całkowicie oddzielona od relacji prywatnej. W meczu liczą się kompetencje i realizacja zadań.
Wyniki bronią się same: jeżeli zespół osiąga cele, a Oskar wnosi do niego realną wartość, krytyka z czasem ustępuje miejsca merytorycznej ocenie. Z pewnością jest wiele głosów krytycznych i będą po meczach. Zamiast bać się opinii innych, skupiam się na tym, co mamy do zrobienia.
Skład Stali jest tak zbudowany, iż będzie wymagał sporych manewrów taktycznych i licznych zmian podczas meczu. Regulamin jest już dokładnie przewertowany?
Z drużyną pożegnali się Andrzej Lebiediew oraz Martin Vaculik. Natomiast w ich miejsce pojawili się nowi zawodnicy – Jack Holder, Paweł Przedpełski, Marcel Szymko. Z wypożyczenia wrócił Mathias Pollestad. Potencjał formacji juniorskiej i nie tylko stanowić będą Hubert Jabłoński, Adam Bednar i Oskar Paluch.
Ten skład wymusi wypracowanie nowych schematów parowych. Umożliwi również wiele rozwiązań taktycznych, analizujemy je w naszym sztabie i będziemy wybierać najkorzystniejsze opcje regulaminowe. Podczas meczów z pewnością sytuacja będzie dynamiczna i będziemy manewrować tak, aby walczyć o punkty biegowe i meczowe.
Podczas poprzedniego trenowania Stali słynął Pan z przygotowania toru idealnie pod swoich zawodników. Teraz już też ma Pan plan na wykonanie czegoś podobnego?
To były dawne czasy, teraz przygotowanie tamtego toru by nie przeszło. Plan zakłada powrót do powtarzalności – tor ma być identyczny na każdym treningu i meczu, by wyeliminować element zaskoczenia dla naszych zawodników . Wiem jakie preferencje torowe ma większość zawodników i będziemy rozmawiać jak przygotować gorzowski owal, aby sprzyjał naszym zawodnikom i umożliwiał więcej mijanek, ponieważ będą one premiowane przez PGE Ekstraligę.
Rozmawiał BARTOSZ RABENDA

1 miesiąc temu

















