Przełom XX i XXI wieku to złoty okres w historii Polonii Bydgoszcz. W kolejnych sezonach przyszły też chude lata. W tym roku minie już 20 lat od ostatniego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski, który zdobyli bydgoszczanie.
W ostatnich latach bydgoski żużel odradza się. Abramczyk Polonia była o krok od upragnionego awansu do PGE Ekstraligi w 2024 roku. Na jazdę w najwyższej klasie rozgrywkowej nad Brdą czekają już 13 lat. Jeszcze dłużej „Gryfy” oczekują na medal DMP. Ostatni krążek zawisł na ich szyjach dwie dekady temu.
Krajobraz po sukcesie
Sezon 2005 był drugim w erze po Tomaszu Gollobie. W Bydgoszczy zakończył się powrotem do walki o najwyższe cele. Po wygraniu fazy zasadniczej i wyeliminowaniu w półfinale Włókniarza Częstochowa bydgoszczanie ponownie zameldowali się w finale. W najważniejszym dwumeczu sezonu zdecydowanie lepsza okazała się Unia Tarnów z braćmi Gollobami w składzie. Po udanych rozgrywkach doszło do kosmetycznych zmian w składzie. Polonię opuścili: Jacek Krzyżaniak i Michał Robacki, którzy wylądowali w Grudziądzu. W ich miejsce przyszli Robert Kościecha i młodziutki, nikomu szerzej nie znany Emil Sajfutdinow.
Żużel. Rusiecki nie kryje wielkiej dumy z Parnickiego! Mówi o planie na Grand Prix – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Szanse na wielki powrót do Unii Leszno? Padły ważne słowa! – PoBandzie – Portal Sportowy
Mieszany początek
Inauguracja w wykonaniu aktualnych wicemistrzów Polski nie była udana. Na pierwszy mecz w okresie wybrali się do Wrocławia. Na Stadionie Olimpijskim dobrze dysponowani byli gospodarze, którzy wygrali 53:37. Piotr Protasiewicz był wówczas jedynym zawodnikiem, który osiągnął pułap dwucyfrowej zdobyczy. Zdecydowanie lepiej „Gryfy” wypadły przed własną publicznością. W 2. kolejce pokonały bardzo wysoko Unię Leszno. Rywalizacja zakończyła się wynikiem 60:30. Nieomylny był Andreas Jonsson, który zapisał na swoim koncie 13 punktów i 2 bonusy. Następnie przyszła kolejna porażka. Tym razem kibice byli świadkami rewanżu za finał sezonu 2005. Do Bydgoszczy przyjechała Unia Tarnów, która triumfowała 46:44. Przeplatankę formy dopełnił wyjazd do Rybnika. Polonia wygrała tę rywalizację 48:41, jednak wynik zweryfikowano na 48:40, bowiem odjęto punkty Romana Poważnego.
Żużel. „100 konkretów” na sezon żużlowy 2026. 100 prognoz, które zweryfikuje sezon 2026 – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Są kevlary Stali Gorzów! Nie zapomnieli o barwach klubowych! – PoBandzie – Portal Sportowy
Przeplatanki ciąg dalszy
Następne cztery kolejki nie zmieniły układu wyników bydgoszczan. Ponownie zwycięstwa przeplatali porażkami. Na pewno miłym akcentem dla kibiców był występ ich ulubieńców w 5. kolejce. 3 maja podejmowali rywala zza między, czyli Apatora Toruń. Świetnie dysponowany był Piotr Protasiewicz, dobre zawody odjechał wychowanek torunian Robert Kościecha i ostatecznie Polonia wygrała 54:36. Kilka dni później dobre nastroje nad Brdą zepsuł Włókniarz Częstochowa, który wygrał u siebie 54:36. Jedynym zawodnikiem, który podjął realną walkę był Robert Sawina – zdobywca 15 punktów w 6 startach. Jak już pokazały poprzednie mecze w przypadku Polonii po porażce ponownie przyszło zwycięstwo. Podopieczni Zdzisława Ruteckiego pokonali beniaminka z Rzeszowa 46:41. W następnej kolejce wybrali się na Podkarpacie na rewanż. Tam po raz kolejny potwierdzili wahania formy, bowiem ulegli „Żurawiom”.
Walka o play-off
Po porażce w Rzeszowie przyszedł remis przed własną publicznością przeciwko Włókniarzowi Częstochowa. Następnie miała miejsce jedyna w okresie zasadniczym seria dwóch zwycięstw z rzędu. W 10. kolejce w Toruniu odbyły się drugie w tych rozgrywkach derby kujawsko-pomorskie. Mecz był bardzo wyrównany. Polonia zapewniła sobie wygraną po 14. biegu i dla „Gryfów” była to bardzo dobra informacja, bowiem w 15. wyścigu zarówno Jonsson jak i Protasiewicz zostali wykluczeni. Po ważnej wygranej z rywalem zza między przyszła deklasacja ROW-u Rybnik i wynik 70:20. Sytuacja w tabeli była bardzo ciekawa, wiele klubów miało szansę wystąpić w play-off. Ostatecznie mimo porażek w Tarnowie i Lesznie oraz ścisku w tabeli bydgoszczanie zameldowali się na 4. miejscu i przez cały czas walczyli o tytuł mistrza Polski. Polonia zakończyła pierwszą część sezonu wygraną z Atlasem Wrocław 48:42.
Faza play-off
System rozgrywania tej fazy różnił się od dzisiejszej. Tabela dzieliła się na pół – 4 drużyny jechały każda z każdą o medale DMP, a kolejne 4 zespoły walczyły o utrzymanie i uniknięcie baraży. Podobnie jak na inaugurację sezonu bydgoszczanie wybrali się do Wrocławia. Mecz nie ułożył się po ich myśli i zakończył się porażką 35:54. Na domiar złego spotkania nie ukończył Andreas Jonsson. Uraz wyeliminował Szweda z kolejnego starcia z borykającą się z problemami Unią Tarnów. Jeszcze aktualni mistrzowie Polski przystąpili do spotkania już bez Tonego Rickardssona i kontuzjowanego Janusza Kołodzieja. Jedynym zawodnikiem, który był w stanie pomieszać szyki gospodarzom był oczywiście Tomasz Gollob. Mimo tego triumfowała ekipa z Bydgoszczy 53:36. Jeszcze lepiej „Gryfy” zaprezentowały się w kolejnej rundzie. Wówczas podejmowały Włókniarza Częstochowa. 7-krotni mistrzowie Polski wygrali 55:33. Rewanż pod Jasną Górą padł łupem ówczesnych gospodarzy 49:41. Ostatni mecz ligowy sezonu 2006 w Bydgoszczy przyniósł starcie z świetnie dysponowanym Atlasem Wrocław, który zakończył rozgrywki na pierwszym miejscu. Nowi mistrzowie nie pozostawili złudzeń i pokonali Polonię 55:35. Na zakończenie rywalizacji klub z Bydgoszczy wybrał się do Tarnowa. choćby potencjalna porażka nie była w stanie odebrać bydgoszczanom brązowego medalu. Ostatecznie „Jaskółki” okazały się lepsze, jednak to „Gryfy” skończyły sezon na wyższym miejscu.
Statystyki indywidualne – średnie biegopunktowe:
Andreas Jonsson – 2,178
Piotr Protasiewicz – 1,942
Robert Kościecha – 1,733
Krzysztof Buczkowski – 1,687
Robert Sawina – 1,538
Emil Sajfutdinow – 1,353
Marcin Jędrzejewski – 1,349
Krystian Klecha – 1,262

2 tygodni temu
















